Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Latarnie → ← Oddźwięki

Spis treści

    1. Choroba: 1
    2. Ciało: 1
    3. Młodość: 1
    4. Piękno: 1 2
    5. Strój: 1

    Charles BaudelaireKwiaty złaLubię tych nagich epok bawić się wspomnieniem…tłum. Adam M-ski

    Ciało, PięknoLubię tych nagich epok bawić się wspomnieniem,
    Których posągi Febus[1] złocił swym promieniem.
    Wówczas mąż i niewiasta, w pełnym sił rozwoju,
    Pili rozkosz bez kłamstwa i bez niepokoju,
    A niebo, podniecając ich mlecz pacierzowy,
    Wzmacniało tylko zdrowie szlachetnej budowy.
    Wówczas łono Cybeli[2], hojnej karmicielki,
    Nie liczyło swych dzieci za ciężar zbyt wielki;
    Wilczyca, z sercem wzdętym miłością, wspaniała,
    U swych brunatnych piersi wszechświat wykarmiała
    Mąż wyniosłej postaci, silny, mógł się śmiało
    Pysznić gronem piękności, co go królem zwało,
    Pysznić się ich powabem, nieskażonym niczym,
    Gładkim, twardym, nęcącym ich ciałem dziewiczym!
    StrójPoeta, w którym dziś się chęć poznania zbudzi,
    Tych wielkości pierwotnych, — gdy wejdzie śród ludzi
    Tam, gdzie się ciało mężów i niewiast obnaża,
    Chłód mu owiewa duszę, oko się przeraża
    Obrazem pełnym grozy ich nędz i skażenia.
    Potwory, co zmuszacie żałować odzienia!
    O, kalectwa! o, kształty śmieszne, godne maski!
    Krzywe, chude: tu brzuchacz, ówdzie szkielet płaski,
    Które bożek korzyści twardy, nieugięty,
    Jeszcze w pieluchach ścisnął żelaznymi pęty!
    I wy, niewiasty biedne, blade jak gromnice,
    Które rozpusta żywi i żre; — wy, dziewice,
    Dziedziczące występków matek smutne piętno,
    I ohydę płodności, w zużytych tak wstrętną!
    Choroba, PięknoMamy wprawdzie my, ludy w zepsuciu chowane,
    Piękności starożytnym narodom nieznane:
    Twarze, strawione rakiem, który serca toczy,
    Rzekłbyś, chorobliwości jakiś wdzięk uroczy;
    MłodośćLecz wymysły, stworzone przez Muzę późniejszą
    Nigdy w schorzałych rasach podziwu nie zmniejszą,
    Jakiego młodość ludzka jest przedmiotem godnym:
    Święta, pełna prostoty, o czole pogodnym,
    Młodość z okiem przejrzystym, jak wodne kryształy,
    Co nie troszczy się o nic, tylko na świat cały
    Zlewa jak niebo — błękit, jak ptak śpiew, woń — kwiaty,
    Swoje ciepło serdeczne, pieśni, aromaty.

    Przypisy

    [1]

    Febus — Apollo; w mit. gr. bóg piękna, patron sztuki, muzyki i poezji, zsyłający natchnienie; przebywał na Parnasie w otoczeniu muz; syn Zeusa i Leto, bliźniaczy brat Artemidy; patronował także jasnowidztwu, opiekun wyroczni. [przypis edytorski]

    [2]

    Cybele — a. Kybele; frygijska bogini płodności, urodzaju i wiosny; czczona przez tysiąclecia w całej Azji Mniejszej jako Wielka Matka. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x