Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 440 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Widmo → ← Smutek księżyca

Spis treści

    1. Wieczór: 1
    2. Zapach: 1

    Charles BaudelaireKwiaty złaHarmonia wieczornatłum. Adam M-ski

    1
    Zapach, WieczórOto czas, gdy kwiat każdy, drżąc na swej krzewinie,
    Wyziewa aromaty jak kadzielnic łona;
    W mgle wieczornej wir dźwięków, krąży woń pieszczona,
    Walc rzewliwy[1], szał jakiś pełen tęsknot płynie.
    5
    Każdy kwiat zieje wonie jak kadzielnic łona,
    Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie;
    Walc rzewny, szał jakiś pełen tęsknot płynie!
    W górze — Nieb pięknych, smutnych, świąteczna opona.
    Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie,
    10
    Serce, któremu wstrętna nicość niezmierzona!
    Niebo smutne i piękne jak wielka opona;
    Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie…
    Serce, któremu wstrętna nicość niezmierzona,
    Żadnego śladu świetlnej przeszłości nie minie!
    15
    Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie…
    Pamięć twa jak monstrancjum[2] lśni mi w głębi łona!

    Przypisy

    [1]

    rzewliwy — rzewny, pełen żalu, smutku. [przypis edytorski]

    [2]

    monstrancjum — właśc. monstrancja: przedmiot w liturgii chrześc. służący do umieszczania w nim konsekrowanej hostii (uznawanej za ciało Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka); monstrancje są bogato zdobione, wykonane ze złota, kształtem mogą przypominać świątynię lub mieć formę solarną (od centralnego pojemnika na hostię odchodzą promienie jak od słońca). [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x