Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
Widmo → ← Smutek księżyca

Spis treści

    1. Wieczór: 1
    2. Zapach: 1

    Charles BaudelaireKwiaty złaHarmonia wieczornatłum. Adam M-ski

    Zapach, WieczórOto czas, gdy kwiat każdy, drżąc na swej krzewinie,
    Wyziewa aromaty jak kadzielnic łona;
    W mgle wieczornej wir dźwięków, krąży woń pieszczona,
    Walc rzewliwy[1], szał jakiś pełen tęsknot płynie.
    Każdy kwiat zieje wonie jak kadzielnic łona,
    Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie;
    Walc rzewny, szał jakiś pełen tęsknot płynie!
    W górze — Nieb pięknych, smutnych, świąteczna opona.
    Skrzypce rwą niby serce w ucisku godzinie,
    Serce, któremu wstrętna nicość niezmierzona!
    Niebo smutne i piękne jak wielka opona;
    Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie…
    Serce, któremu wstrętna nicość niezmierzona,
    Żadnego śladu świetlnej przeszłości nie minie!
    Słońce w krwi swej stygnącej zgasło na wyżynie…
    Pamięć twa jak monstrancjum[2] lśni mi w głębi łona!

    Przypisy

    [1]

    rzewliwy — rzewny, pełen żalu, smutku. [przypis edytorski]

    [2]

    monstrancjum — właśc. monstrancja: przedmiot w liturgii chrześc. służący do umieszczania w nim konsekrowanej hostii (uznawanej za ciało Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka); monstrancje są bogato zdobione, wykonane ze złota, kształtem mogą przypominać świątynię lub mieć formę solarną (od centralnego pojemnika na hostię odchodzą promienie jak od słońca). [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...