Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 371 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Pieśń jesienna → ← Cały świat byś ściągnęła...

Spis treści

    1. Dzieciństwo: 1
    2. Łzy: 1
    3. Miasto: 1
    4. Miłość: 1
    5. Młodość: 1
    6. Podróż: 1
    7. Raj: 1
    8. Serce: 1
    9. Tęsknota: 1 2
    10. Ucieczka: 1
    11. Wiosna: 1

    Charles BaudelaireKwiaty złaMoesta et errabunda[1]tłum. Adam M-ski

    Podróż, Ucieczka, MiastoMów, dziewczę, czy twe serce niekiedy ulata
    Z czarnego oceanu zepsutej stolicy
    Na inny, który świetność obleka bogata?
    Modry, jasny, głęboki, podobny dziewicy?
    Mów, dziewczę, czy twe serce niekiedy ulata?
    Morze, szerokie morze, ukój nasze znoje!
    Jaki szatan, chrapliwa śpiewaczko — otchłani,
    Której jak organ wtórzą gniewnych wichrów roje, —
    Dał ci tę wzniosłą rolę kołyszącej niani?
    Morze, rozległe morze, ukój nasze znoje.
    Ach, unieś mię, wagonie! porwij mię, fregato!
    Łzy, SerceW dal! w dal! Tutaj z łez naszych tworzą się bagniska,
    A serce, smutne nie raz — nieprawdaż, Agato?
    Szepcze: precz stąd, gdzie wyrzut, zbrodnia, gdzie ból ściska!
    Ach, unieś mię wagonie! porwij mię fregato!
    Raj, TęsknotaJak wy daleko, raje wonne i pogodne,
    Gdzie radość, miłość kwitną pod jasnym błękitem,
    Gdzie wszystko, co się kocha, jest kochania godne,
    Gdzie w czystą rozkosz serce nurza się z zachwytem!
    Jak wy daleko, raje wonne i pogodne!
    Dzieciństwo, MiłośćO! miłości dziecinnych raju umajony!
    Skoki, śpiewy, całunki i kwiecia równianki[2],
    I tętniące zza wzgórzy dźwięczne skrzypiec tony,
    I wieczorne po gajach wesołe hulanki, —
    Ty, miłości dziecinnych raju umajony!
    Wiosna, Młodość, TęsknotaPełny uciech przelotnych, czysty raju wiosny,
    Czyś ty już dalszy od nas, niż Indie i Chiny?
    Czy może cię przywołać jeszcze krzyk żałosny?
    Czy mógłby cię ożywić srebrny głos dziewczyny, —
    Niewinny, pełny uciech raju naszej wiosny?

    Przypisy

    [1]

    moesta et errabunda (łac.) — smutna i błądząca. [przypis edytorski]

    [2]

    równianka — wianek. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...