Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 422 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Ludmiłka → ← Jaś

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiWieczór pod drzewkami

      1
      Nie na tem szczęście nie na tem,
      Ażeby być bogatym.
      Znałem ja ubogie dziatki,
      Pociechy ojca i matki,
      5
      Na górze chatka ich stała,
      Drzewina ją ocieniała,
      A pod cieniem tej drzewiny,
      Siadały nieraz z dziaduniem dzieciny.
      A on się z niemi bawił,
      10
      Albo nauczki prawił.
      Wśród rozrywki, wśród pieszczoty,
      Wpajał w serca piękne cnoty.
      Jednego wieczora,
      Tak pamiętam jakby wczora,
      15
      Siedział ten starzec pod drzewem na ławie.
      Miłej się wnucząt przyglądał zabawie,
      Potem starszego, Zygmuntka, zawoła:
      „Rzućno, kochane dziecię, okiem dookoła,
      A potem w niebo wznieś oko niewinne,
      20
      Tu i tam mieszka Bóstwo dobroczynne,
      Tu i tam szczęścia, miłości kraina,
      Choć twoja nie upływa w dostatki rodzina.
      Jeżeli myśleć będziesz o serca ozdobie,
      Codzień przyswoisz nową cnotę sobie,
      25
      Pójdziesz gościńcem od Boga wskazanym,
      Oprzesz się złemu z męztwem niezachwianem.
      Zniesiesz ubóstwo i ciężar niedoli,
      A Bóg ci szczęścia na ziemi pozwoli,
      I w przyszłym życiu zgotuje nagrodę.”
      30
      Weszła nauczka w serduszko młode,
      I inne dzieci, co to słyszały
      Pobożnie rączki składały,
      I rzekły razem: „Dziaduniu miły!
      Wszystko co mówisz, będziemy robiły.”
      35
      A on ich żegnał, twarz łzami rosił,
      I Boga dla nich o pomoc prosił.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x