Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Ludmiłka → ← Jaś

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiWieczór pod drzewkami

      Nie na tem szczęście nie na tem,
      Ażeby być bogatym.
      Znałem ja ubogie dziatki,
      Pociechy ojca i matki,
      Na górze chatka ich stała,
      Drzewina ją ocieniała,
      A pod cieniem tej drzewiny,
      Siadały nieraz z dziaduniem dzieciny.
      A on się z niemi bawił,
      Albo nauczki prawił.
      Wśród rozrywki, wśród pieszczoty,
      Wpajał w serca piękne cnoty.
      Jednego wieczora,
      Tak pamiętam jakby wczora,
      Siedział ten starzec pod drzewem na ławie.
      Miłej się wnucząt przyglądał zabawie,
      Potem starszego, Zygmuntka, zawoła:
      „Rzućno, kochane dziecię, okiem dookoła,
      A potem w niebo wznieś oko niewinne,
      Tu i tam mieszka Bóstwo dobroczynne,
      Tu i tam szczęścia, miłości kraina,
      Choć twoja nie upływa w dostatki rodzina.
      Jeżeli myśleć będziesz o serca ozdobie,
      Codzień przyswoisz nową cnotę sobie,
      Pójdziesz gościńcem od Boga wskazanym,
      Oprzesz się złemu z męztwem niezachwianem.
      Zniesiesz ubóstwo i ciężar niedoli,
      A Bóg ci szczęścia na ziemi pozwoli,
      I w przyszłym życiu zgotuje nagrodę.”
      Weszła nauczka w serduszko młode,
      I inne dzieci, co to słyszały
      Pobożnie rączki składały,
      I rzekły razem: „Dziaduniu miły!
      Wszystko co mówisz, będziemy robiły.”
      A on ich żegnał, twarz łzami rosił,
      I Boga dla nich o pomoc prosił.
      Close
      Please wait...
      x