Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 422 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Uboga wdowa → ← Skutki lekkomyślności

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiSzara godzina

      1
      Nadeszła szara godzinka,
      Wziął ojciec za rączkę synka,
      I rzecze: „Synku! w tej chwili
      Będziemy sobie chodzili,
      5
      Będziemy sobie gadali,
      Bo jeszcze światła nie dali.”
      „O, dobrze kochany tato!
      Ja bardzo kocham cię za to!”
      „Widzisz mój synu kochany!
      10
      Nagłe na świecie odmiany:
      Niedawno słońce świeciło,
      Tak widno, tak pięknie było!
      Przyszedł nowy czas spoczynku,
      Słońce nie świeci mój synku;
      15
      My jednak szczęśliwi oba,
      Wieczorek nam się podoba;
      Nauczka płynie
      W szarej godzinie,
      Myśl podniesiona do Boga,
      20
      Co nam słońce przyszle zrana,
      Co w ciemności i wśród słońca.
      Cudem dobroci bez końca,
      Śród cichości, śród ciemnoty
      Pobudzamy w sercu cnoty.
      25
      O! wstrzymajcie światło jeszcze!
      Niech myślami się napieszczę,
      Duchem bożym natchnę syna,
      Bo on myśleć już zaczyna.
      Synu! synu mój jedyny!
      30
      Chciej korzystać z tej godziny.
      I z człowiekiem tak się dzieje.
      Gdy wiek młody — to mu dnieje,
      Kiedy starszy — wieczór szary,
      A noc ciemna, kiedy stary.
      35
      Korzystaj synu z młodości,
      Czyń, co tylko w twojej sile!
      Szczęście w domu się zagości.
      Wieczorek ci spłynie mile.”
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x