Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Uboga wdowa → ← Skutki lekkomyślności

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiSzara godzina

      Nadeszła szara godzinka,
      Wziął ojciec za rączkę synka,
      I rzecze: „Synku! w tej chwili
      Będziemy sobie chodzili,
      Będziemy sobie gadali,
      Bo jeszcze światła nie dali.”
      „O, dobrze kochany tato!
      Ja bardzo kocham cię za to!”
      „Widzisz mój synu kochany!
      Nagłe na świecie odmiany:
      Niedawno słońce świeciło,
      Tak widno, tak pięknie było!
      Przyszedł nowy czas spoczynku,
      Słońce nie świeci mój synku;
      My jednak szczęśliwi oba,
      Wieczorek nam się podoba;
      Nauczka płynie
      W szarej godzinie,
      Myśl podniesiona do Boga,
      Co nam słońce przyszle zrana,
      Co w ciemności i wśród słońca.
      Cudem dobroci bez końca,
      Śród cichości, śród ciemnoty
      Pobudzamy w sercu cnoty.
      O! wstrzymajcie światło jeszcze!
      Niech myślami się napieszczę,
      Duchem bożym natchnę syna,
      Bo on myśleć już zaczyna.
      Synu! synu mój jedyny!
      Chciej korzystać z tej godziny.
      I z człowiekiem tak się dzieje.
      Gdy wiek młody — to mu dnieje,
      Kiedy starszy — wieczór szary,
      A noc ciemna, kiedy stary.
      Korzystaj synu z młodości,
      Czyń, co tylko w twojej sile!
      Szczęście w domu się zagości.
      Wieczorek ci spłynie mile.”
      Close
      Please wait...
      x