Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Skała i kropla → ← Chart i osioł

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiWaluś

      Długo Waluś pieniędzy ocenić nie umiał,
      Co mu dano, to przeszumiał,
      A chociaż nieraz pieniądz dostał mu się wielki,
      Poszedł zaraz na ciastka, pierniki, karmelki.
      Raz z ojcem na przechadzkę wychodzi wieczorem;
      Zgięty z ciężkim na plecach idzie starzec worem.
      „Kupcie piasku!” głośno krzyczy.
      Nikt sobie nabyć nie życzy.
      Pot starcowi płynie z czoła,
      Coraz głośniej z płaczem woła:
      „Tanio sprzedam to się przyda.
      Ach widzicie jaka bieda!
      Ledwie dźwigam, sił nie staje,
      Wszak za marną cenę daję.”
      Biada nieszczęsnemu! biada!
      Nikt do niego nie zagada,
      W niczyjem sercu czucie się nie wzbudzi,
      Jakby nie człowiek przemawiał do ludzi.
      „Kupmy, rzekł Waluś, choć nam nie potrzeba;
      Będzie miał biedny starzec na kawałek chleba:
      Wszak on pracuje poczciwie?
      Jakże się tym ludziom dziwię,
      Co jakby byli bez serca, bez duszy,
      Los ich bliźniego nie wzruszy!”
      Kupili. Wtedy ojciec uwagę mu zwraca:
      Jak na pieniądz ciężka praca,
      Jakiej ceny kilka groszy,
      Co zbytek w chwili rozproszy.
      Odtychczas Waluś dobrze używał pieniędzy,
      Wspomagał jęczących w nędzy,
      I gdy miał kilka groszy wydać na łakocie,
      Wspominał, jak ciężki pieniądz i co winien cnocie.
      Close
      Please wait...
      x