Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 425 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Rzetelnicki → ← Kwoka i kogucik

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiPobożność

      1
      Był to pustelnik, od dawnego czasu
      Mieszkał samotnie w głębi ogromnego lasu,
      Małą kapliczkę wykuł sobie w skale,
      Ku Boskiej chwale.
      5
      Zaledwie zajaśniał dzionek,
      Już brzmiał głośno jego dzwonek
      Na wieżyczce zawieszony
      A te wdzięczne jego tony
      Odbijały się o drzewa.
      10
      Klęka starzec, ręce wznosi,
      Drżącym głosem piosnkę śpiewa,
      Szczęśliwość cnoty, chwałę Boga głosi.
      Potem idzie do ogrodu,
      I w czoła pracuje pocie,
      15
      Myśli zawsze przy Bogu, ręce przy robocie.
      Aż o południu odpoczął wśród chłodu,
      W altance ubogiej dar Boży pożywa.
      Surowe owoce, z ogrodu warzywa,
      I czysta z krynicy woda.
      20
      Choć ubogi, on nieraz rękę poda,
      Niejednemu pomoc niesie,
      Co się w tym zabłąkał lesie.
      Dzwonek mu go tam sprowadził,
      On go przyjął uprzejmie, na darni posadził,
      25
      Uczęstował, pocieszył;
      A podróżny odpoczął i dalej pośpieszył.
      Poczciwy starzec, jak witał blask słońca,
      Z sercem wesołem czekał i dnia końca:
      Znowu się dzwonek odezwał z wieżyczki,
      30
      Znowu się starzec udał do kapliczki,
      Ze świętą skruchą odmawiał pacierze.
      Powiedźcie mi dzieci szczerze,
      Czy wy myślicie,
      Że tak tylko możecie wieść pobożne życie?
      35
      O! błędne wasze mniemanie,
      W każdym wieku, w każdym stanie,
      Otwarte do tego wrota;
      Lecz pierwszym warunkiem: cnota,
      Przy cnocie modlitwa, co z serca wypływa,
      40
      Bez cnoty, Bóg mówi i wiara nieżywa.
      Pobożnemi być mogą i maleńkie dziatki,
      Niech słuchają ojca, matki,
      Staruszków, nauczycieli;
      Niech się każde, czem ma dzieli,
      45
      O Bogu zawsze pamięta,
      Dobrem bliźnich niech będzie myśl jego zajęta;
      Niech z wszystkiemi w zgodzie żyje,
      A czy je chleb, wodę pije,
      Niechaj Bogu niesie dzięki.
      50
      Bo to wszystko z jego ręki.
      Gdy nieszczęście go dotyka,
      Niech nie szemrze, nie narzeka,
      Niech się zgadza z wolą pana:
      Ta pobożność pożądana!
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x