Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Krzyżyk złoty → ← Ręka prawa i lewa

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiBroniś i ptaszki

      Ujrzawszy ptaszek chłopczyka,
      Jak się z siatkami przymyka,
      Skoczył po rozum do głowy,
      I temi zaśpiewał słowy:
      «Widzę, masz na mnie chrapkę, ślęczysz nie daremnie
      Lecz cóżby ci przyszło ze mnie?
      Zbawiłbyś mię swobody, zamknąłbyś mię w klatkę,
      A ja mam matkę.
      Matkę, którą kocham tkliwie,
      Teraz słaba, ja ją żywię,
      Pośród wygód w twojej klatce,
      Myślałbym tylko o matce.
      A udręczon z każdej strony.
      Zginąłbym osierocony.
      Pomyśl, gdyby rozbójniki,
      Nie dbając na płacze, krzyki,
      W swej złości zapamiętali
      Od matki cię oderwali!
      Gdyby cię to nieszczęście w tej chwili spotkało,
      Jakby ci się też wydawało?
      Bóg mi dał życie; na życia osłodę
      Przydał swobodę,
      Cieszę się z tego daru, nie chciałbym umierać,
      A ty biednej ptaszynie chcesz życie wydzierać!…»
      «Nie, rzekł chłopczyk wzruszony, żyj ptaszku kochany,
      Nie doznawaj w szczęściu zmiany,
      Bądź pociechą drogiej matki,
      Poniszczę już moje siatki.
      I ty i twoi towarzysze mili,
      Będziecie spokojnie żyli.
      Niechaj ci piórka odrosną,
      Ucz się śpiewać, wzbijać w górę;
      A z każdą wiosną,
      Nowym wdziękiem swych pieni ożywiaj naturę.»
      Close
      Please wait...
      x