Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Wieśniak → ← Dąb umierający

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiFijołek

      Przyjemny fijołeczku, piękne Flory dziecię!
      Powiedz, czemuś tak skromne obrał sobie życie?
      Milczysz, i przed mym wzrokiem ukrywasz się w trawie,
      Więc ja twą tajemnicę przed światem wyjawię.
      Kiedy nadobne kwiatki wyszły z Bóstwa ręki,
      Cudne każdy odebrał, lecz nierówne wdzięki:
      Tego barwa zdobiła, tego wzrost wspaniały,
      Tego przyjemne wonie zmysły zachwycały.
      Inny się z ujmującej podobał prostoty;
      Fijołek wszystkie w sobie jednoczył przymioty.
      Jednaby może róża wdziękiem go przyćmiła,
      Gdyby nieco skromniejszą i bez cierni była.
      Tak rósł między innemi w przyjaźni i zgodzie,
      Wszędzie go było pełno, po łąkach, w ogrodzie,
      Żył spokojnie, dopóki nie znał co pochwały.
      Ale gdy uwielbienia ze wszech stron zabrzmiały,
      Obudziła się zazdrość w gronie towarzyszy;
      Już nieznośne szemranie wkoło siebie słyszy,
      Już nie takiem, jak dawniej patrzą się nań okiem,
      Każdyby nienawistnym rad go pożreć wzrokiem:
      Stracił miłość, spokojność, szczęście, przyjacieli,
      Natrętni wielbiciele nudzić go zaczęli,
      Zalety zasłużone już mu spowszedniały,
      Wszystko, wszystko utracił, prócz cnoty i chwały.
      Chwałą gardzi, rozliczne porzuca siedliska,
      Uchodzi z miejsc otwartych i w trawkę się wciska,
      Tam, daleki od świata, swe zaszczyty kryje.
      Sam w sobie szuka szczęścia i spokojnie żyje.
      Jakaż ztąd dla nas wypłynie nauka?
      Kto pragnie szczęścia, niech go w sobie szuka,
      Niech za znikomą próżnością nie goni,
      I cnotę pełni w ustroniu.
      Close
      Please wait...
      x