Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Wieśniak → ← Dąb umierający

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiFijołek

      1
      Przyjemny fijołeczku, piękne Flory dziecię!
      Powiedz, czemuś tak skromne obrał sobie życie?
      Milczysz, i przed mym wzrokiem ukrywasz się w trawie,
      Więc ja twą tajemnicę przed światem wyjawię.
      5
      Kiedy nadobne kwiatki wyszły z Bóstwa ręki,
      Cudne każdy odebrał, lecz nierówne wdzięki:
      Tego barwa zdobiła, tego wzrost wspaniały,
      Tego przyjemne wonie zmysły zachwycały.
      Inny się z ujmującej podobał prostoty;
      10
      Fijołek wszystkie w sobie jednoczył przymioty.
      Jednaby może róża wdziękiem go przyćmiła,
      Gdyby nieco skromniejszą i bez cierni była.
      Tak rósł między innemi w przyjaźni i zgodzie,
      Wszędzie go było pełno, po łąkach, w ogrodzie,
      15
      Żył spokojnie, dopóki nie znał co pochwały.
      Ale gdy uwielbienia ze wszech stron zabrzmiały,
      Obudziła się zazdrość w gronie towarzyszy;
      Już nieznośne szemranie wkoło siebie słyszy,
      Już nie takiem, jak dawniej patrzą się nań okiem,
      20
      Każdyby nienawistnym rad go pożreć wzrokiem:
      Stracił miłość, spokojność, szczęście, przyjacieli,
      Natrętni wielbiciele nudzić go zaczęli,
      Zalety zasłużone już mu spowszedniały,
      Wszystko, wszystko utracił, prócz cnoty i chwały.
      25
      Chwałą gardzi, rozliczne porzuca siedliska,
      Uchodzi z miejsc otwartych i w trawkę się wciska,
      Tam, daleki od świata, swe zaszczyty kryje.
      Sam w sobie szuka szczęścia i spokojnie żyje.
      Jakaż ztąd dla nas wypłynie nauka?
      30
      Kto pragnie szczęścia, niech go w sobie szuka,
      Niech za znikomą próżnością nie goni,
      I cnotę pełni w ustroniu.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x