Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 425 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x
Wilk i koźlę → ← Żebrak i kamień

Spis treści

      Błędy źródła: Karolek i słonce -> Karolek i słońce.

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiKarolek i słońce[1]

      1
      Czasem dobrze życzących nie lubimy ludzi.
      Raniutko wstało słońce i Karolka budzi.
      «Ale dajże mi pokój» rzecze rozgniewany. —
      «O nie! odpowie słońce — wstawaj mój kochany!»
      5
      «Tylko się chwilę zdrzemię, bo to bardzo miło!»
      «Przewyciężyć lenistwo milejby ci było!»
      «Ach jakżeś uprzykrzone! A słońce się śmiało
      I w oczy mu zaglądało.
      Rad nie rad musiał wstawać… ale cóż za zmiana?
      10
      Biegnie zaraz chłopczyna do ogródka zrana:
      Ogródek miłą wonią napełniony cały,
      Tu się kwiatki krzewiły, tam ptaszki śpiewali;
      Tu rosą pokrzepione zielenią się drzewa,
      Łagodny wietrzyk powiewa,
      15
      Chłopczyk, jakby na nowo na świat się urodził,
      Z nieznanem dotąd uczuciem po ogródku chodził,
      Mile wspominał słońce wśród tylu słodyczy,
      I rzekł: «Teraz poznaję, kto mi dobrze życzy.»

      Przypisy

      [1]

      Karolek i słońce — tytuł utworu poprawiono zgodnie z wcześniejszym wydaniem Bajek i powiastek z 1916 roku. [przypis edytorski]

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x