Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Krawiec → ← Pokoik Zosi

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiKotek lizuś

      Póki były w spiżarni sadło i słonina,
      Lizał się panu kocina:
      Oczki przymilał, na ramieniu siadał,
      A słoninkę pomału jak zjadał, tak zjadał.
      Pan się nawet z nim dzielił własnemi potrawy;
      Jednem słowem, kochał go i był nań łaskawy.
      Brał go nawet częstokroć do swojej pościeli;
      Przytem mu jeszcze więcej zjednał przyjacieli,
      Którzy kochając pana, kochali i kota
      Ale cóż robi niecnota?
      Gdy go już zapach nie dochodzi szperki,
      Gdy się zjadły z komory gomółki i serki,
      Kiedy już wychodziła z szafki leguminka,
      Inaksza u kotka minka.
      Pieszczotną zmienił naturę,
      Wzniósł ogon w górę.
      Zgasła zmyślona pokora,
      Słowem inny niż był wczora.
      Ba nawet gdy teraz spotka
      Pana kotek, a pan kotka,
      Kot niby pana nie widzi.
      Pono on się tego wstydzi,
      Że mu lizał łapki,
      Gdy zjadał ochłapki;
      A dziś z miną hardą
      Nagradza je wzgardą.
      Ale to jeszcze mniejsza, jeszcze niedziwota,
      Tak brzydkiej niewdzięczności doświadczać od kota,
      Lecz człowiek, wyższy nad zwierzę,
      A tak rzekłszy prawdę szczerze,
      Częściej czyni coś dla czego, —
      Któż w świecie nie doznał tego?
      Close
      Please wait...
      x