Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Stanisław Jachowicz, Bajki i powiastki, Lis przy zgonie
Staruszek przy pracy → ← Kotek, piesek, myszka i ptaszek

Spis treści

      Błąd źródła: napiomniena -> napomnienia.

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiLis przy zgonie

      1
      Lis stary już był bliskim ostatecznej chwili,
      Wszyscy go przyjaciele wierni odstąpili,
      Okropność tylko śmierci przed oczyma stała;
      Paszcza drżąca, bezbronna już smak postradała,
      5
      Oczy, co niegdyś bystro zdobycz wyśledzały,
      W słup mu stawały.
      Widząc, iż się już wkrótce z tym światem rozstanie,
      Ród luby na ostatnie zwołał pożegnanie,
      I kiedy iskra życia dogorywa,
      10
      Tak się odzywa:
      «Jużeście nadto długo w zbrodniach wiek trawili,
      Słuchajcie rady ojca w tej stanowczej chwili.
      Teraz, teraz on czuje ciężar przewinienia,
      Teraz to go dopiero dręczy głos sumienia.
      15
      Patrzcie, zduszone gęsi — które chciwie żarłem,
      Stawają mi przed oczy z krwią zbroczonem gardłem,
      Oto indyk… czegóż chce ta mara nadęta?
      Tu kwoka się o swoje domaga pisklęta!»
      Łakome dzieci wokoło spojrzały,
      20
      «Ach ojcze, wrzasną, gdzie te specjały?
      Gdzież te gąski wyborne, gdzież ta smaczna kurka?
      My nigdzie nie widzimy i jednego piórka!
      Może to tylko mary wyobraźnia nieci,
      A ślinkę łykać muszą twoje biedne dzieci.»
      25
      «Poskromcie chciwość, me pociechy lube,
      Za nią to człowiek poprzysiągł nam zgubę:
      Tu nas chartami nagania lekkiemi,
      Co w rączym biegu ledwie dotkną ziemi;
      Tu gończe sfory puszcza na nas w knieje,
      30
      Z ognistej paszczy zgubne gromy sieje,
      Pracy, przemysłu i sił nie oszczędza;
      Stawia żelaza i w sieci nas wpędza.
      Zbrodnia się nigdy nie wymknie z pod kary,
      Patrzcie, jak strasznie kona ojciec stary,
      35
      Przyjmcie ostatnie jego napomnienia,
      Zagładźcie skazę waszego plemienia;
      Bądźcie cnotliwi, wiedźcie życie prawe,
      A utraconą odzyskacie sławę.»
      «Dobrze to wszystko, starszy z nich odpowie,
      40
      Lecz wspomnij tylko, czem byli przodkowie?
      Jeden w drugiego był łotrem nielada,
      A ich niesława i na wnuków spada.
      Choćbyśmy żyli jak niewinne jagnie,
      Człowiek, co zawsze potępiać nas pragnie,
      45
      Ilekroć w kojcu zje mu co kurczęta,
      Na nas to biedne spędzi niebożęta.»
      Lis przerwał: «Te wymówki rozkosz cnoty niszczy.
      Ale co słyszę… pono kurczę piszczy?
      Biegnijcie dzieci… tylko jedzcie skromnie,
      50
      I z resztką jeszcze powracajcie do mnie.»
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca