Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Deszczyk → ← Ogródek

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiLudwiś

      Kto pilny, pracowity, ten bawić się może!
      Ale próżniak, broń Boże!
      Ludwiś się pięknie uczył i wszystko rozumiał,
      Kilkanaście bajeczek już na pamięć umiał;
      Czytał płynnie, z uwagą, nie przekręcił słowa,
      Wiedział gdzie Europa, gdzie szukać Krakowa,
      A nawet był tak pilnym, tak chwili żałował,
      Że kiedy świeczka zgasła, na pamięć rachował,
      Wszyscy mu też pragnęli dostarczyć zabawy,
      A mama śliczną piłkę przywiozła z Warszawy
      Już po pilności — poszły w kąty dzieła:
      Piłka czas cały zajęła.
      Ledwie przetarł oczy zrana,
      Dalej do piłki, książka nietykana.
      Zeszły chwile do obiadu
      A roboty ani śladu.
      Tak dzień za dniem marnie ginie,
      A czas jak płynie, tak płynie.
      Widzi matka, że na nic wszelkie napomnienia,
      Więc dla pana Ludwika także się odmienia.
      Już to nie ta postać miła,
      Co niegdyś trudy słodziła.
      Z groźną postawą, łącząc głos surowy,
      Temi przemawia słowy:
      Kto nadużył dobroci, zasłużył na karę;
      Odbieram piłkę, boś już przebrał miarę
      Lubię wesołość, niewinne pustoty,
      Lecz po zabawie — zaraz do roboty.
      A kto na niczem śmie cały dzień trawić,
      Nie wart się bawić.
      Close
      Please wait...
      x