Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 470 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przekaż 1,5%

Przekaż 1,5% podatku na Wolne Lektury KRS 00000 70056
Ufunduj darmowe książki dla tysięcy dzieciaków.
WIĘCEJ

Szacowany czas do końca: -
Stanisław Jachowicz, Bajki i powiastki, Uboga wdowa
Słońce i księżyc → ← Szara godzina

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiUboga wdowa

      1
      Zbogacon łupami wojny,
      Ozdobiony wieńcem chwały,
      Przedsięwziął pan bogobojny
      Wznieść Bóstwu kościół wspaniały.
      5
      Ledwie piękna myśl błysnęła,
      Natychmiast miejsce zakreślił,
      Rączo się bierze do dzieła,
      Mienić w skutek co zamyślił.
      Piękna praca, zewsząd do niej
      10
      Tysiące się ludzi zbiega.
      Turkot wozów, tętent koni
      I huk młotów się rozlega.
      Jak laską zaczarowaną
      Wydarte z głębi natury
      15
      Z szybkością nieporównaną,
      Piętrzą się wspaniałe mury.
      Ucieszon postępy temi
      Nagrodą bogacz zachęca,
      I chlubi się przed wszystkiemi,
      20
      Jak wiele Bogu poświęca.
      W ustroni wdowa uboga,
      Okryta odzieżą lichą,
      Widząc gmach na chwałę Boga,
      Łzę tylko roniła cichą.
      25
      Tylko się jej myśli wiły,
      O kościele i o złocie,
      Lecz w niezgodzie z chęcią siły.
      Krajały serce sierocie.
      Bóg, co myśli widzi skryte,
      30
      Serce nad wszystko ocenia,
      Pociesza biedną kobietę,
      Pobożne wieńczy pragnienia.
      Spuścił na nią sen przyjemny,
      Błysk odwarł niebios podwoje,
      35
      Z głębi zabrzmiał głos tajemny:
      „Bóg serce przeniknął twoje.
      „Chcesz woli dopełnić pana,
      „I pomnożyć chwałę Bożą,
      „Kup dla wołów wiązkę siana,
      40
      „Co cegłę na kościół wożą.”
      Wstaje ze snu przebudzona,
      Tkwi w jej myśli wola pana,
      Biegnie, biegnie, ucieszona,
      I kupuje wołom siana.
      45
      Znowu z nieba głos słyszano,
      Aż się ziemia wstrzęsła cała:
      „Milsze Bogu twoje siano,
      „Niż ta świątynia wspaniała.
      x