Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Słońce i księżyc → ← Szara godzina

Spis treści

      Stanisław JachowiczBajki i powiastkiUboga wdowa

      Zbogacon łupami wojny,
      Ozdobiony wieńcem chwały,
      Przedsięwziął pan bogobojny
      Wznieść Bóstwu kościół wspaniały.
      Ledwie piękna myśl błysnęła,
      Natychmiast miejsce zakreślił,
      Rączo się bierze do dzieła,
      Mienić w skutek co zamyślił.
      Piękna praca, zewsząd do niej
      Tysiące się ludzi zbiega.
      Turkot wozów, tętent koni
      I huk młotów się rozlega.
      Jak laską zaczarowaną
      Wydarte z głębi natury
      Z szybkością nieporównaną,
      Piętrzą się wspaniałe mury.
      Ucieszon postępy temi
      Nagrodą bogacz zachęca,
      I chlubi się przed wszystkiemi,
      Jak wiele Bogu poświęca.
      W ustroni wdowa uboga,
      Okryta odzieżą lichą,
      Widząc gmach na chwałę Boga,
      Łzę tylko roniła cichą.
      Tylko się jej myśli wiły,
      O kościele i o złocie,
      Lecz w niezgodzie z chęcią siły.
      Krajały serce sierocie.
      Bóg, co myśli widzi skryte,
      Serce nad wszystko ocenia,
      Pociesza biedną kobietę,
      Pobożne wieńczy pragnienia.
      Spuścił na nią sen przyjemny,
      Błysk odwarł niebios podwoje,
      Z głębi zabrzmiał głos tajemny:
      „Bóg serce przeniknął twoje.
      „Chcesz woli dopełnić pana,
      „I pomnożyć chwałę Bożą,
      „Kup dla wołów wiązkę siana,
      „Co cegłę na kościół wożą.”
      Wstaje ze snu przebudzona,
      Tkwi w jej myśli wola pana,
      Biegnie, biegnie, ucieszona,
      I kupuje wołom siana.
      Znowu z nieba głos słyszano,
      Aż się ziemia wstrzęsła cała:
      „Milsze Bogu twoje siano,
      „Niż ta świątynia wspaniała.
      Close
      Please wait...
      x