Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Nazywam się Jarosław Lipszyc i jestem założycielem Wolnych Lektur

Trudno w to uwierzyć, ale Wolne Lektury mają już niemal 20 lat. W 2006 roku rozpoczęliśmy pierwsze prace koncepcyjne. W 2007 roku biblioteka Wolne Lektury wystartowała online. Nie sądziłem nigdy, że ten mały projekt, jak się wydawało, zamieni się w 20-letnią przygodę mojego życia. Bardzo się cieszę.

Bardzo się cieszę, że przez te lata byliśmy razem. Bardzo dziękuję każdemu z Was z osobna, że przez te wszystkie lata wspieraliście Wolne Lektury, i mam nadzieję że kolejne 20 lat również spędzimy razem.

Jarosław Lipszyc, pierwszy prezes Wolnych Lektur

Wesprzyj Wolne Lektury
Szacowany czas do końca: -
Bianka Rolando, Biała książka, Niebo, Pieśń piętnasta. Dziewica z czerwonymi uszami na plaży
Pieśń szesnasta. Dziewica o czerwonych uszach śpiewa → ← Pieśń czternasta. Pieśń przejściowa

Spis treści

      Bianka RolandoDzieło nadrzędneNiebo Pieśń piętnasta. Dziewica z czerwonymi uszami na plaży

      1
      Na piachu, w piachu pogrzebany
      Ma oczy zwrócone na mnie, woła cicho
      Oczekuje mnie z niecierpliwością
      chce zaśpiewać mi mleczarską pieśń
      5
      Jego zapach unosi się z daleka
      Ciemne, kręcone włosy i wysokie ciało
      długie ramiona, czerwone uszy słonia
      pierwotnie wyzbyte żądzy, a to ciekawe
      Jedwab jego skóry najdelikatniejszy
      10
      tkany przez nieświadomych przodków
      Panie i panowie, proszę nie piszczeć
      Leżał całkiem nagi i spokojny zarazem
      Wiatr święty delikatnie palcami czesał
      jego ukryte kołtuny, ukryte skrzętnie
      15
      czerpał z tego ukrytą przyjemność
      Jego istnienie zwiastowało kwaśność
      Jasna, wytworna obecność na brzegu
      Na jego widok pragnąłem go już mieć
      jakbym się z nim rozstał na chwilę kiedyś
      20
      powracając do siebie z większą tęsknotą
      Twoje ręce nie pachną ciałami innych
      Manikiur pozwala ci zachować czystość myśli
      Pachnąca pokusa pozostawiona na parapecie
      zwabia wygłodniałych daleką podróżą
      25
      Nieotwarty dłużej zachowuje swój smak
      Wytrwale skrywany przed smażalnią ryb
      zwinięty w papierek-cukierek słodki
      O Boże, o Boże, jaki on bywa piękny
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca