Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Pieśń trzecia. Oblubieniec na drodze → ← Pieśń pierwsza. Strojne przygotowania

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNiebo Pieśń druga. Rebus I

      Został mi zadany pewien rebus, nie do rozwiązania
      Niestety nigdy nie był ani czytelny, ani oczekiwany
      Czy był napisany w języku łacińskim, czy fińskim
      a może jakiś tajemny dialekt kretów w czasie nocy?
      Rebus ciągle tkwił spalony, w tłuszczu pływając
      wbity jak nóż harcerski dla zabawy w ziemię, we śnie
      Potykałam się ciągle o niego, przeklinając
      jego przypadkową namolność i tępe ostrze
      Do tego te obrazki w środku niego, do rozwiązania
      Nic nie rozumiałam z ich kształtów, ze znaczeń
      mimo że uzbrojona byłam w wiedzę o abstrakcji
      Nic nie pomogło mi zbliżyć się do tego, co znałam
      One ciągle śledziły, śledziły każde moje drgnienie
      śledziły moją wycieczkę do sklepu spożywczego
      Nerwowo odwracałam się do tyłu, czując się obserwowana
      w poszukiwaniu tajemniczego sprawcy moich niepokojów
      Ich nierozpoznawalność i niemożliwość zrozumienia
      była niezwykle strojna, kusząca dla znudzonego
      a ich powłóczyste treny ciągnęły się, ciągnęły
      Świadczyły o ich niezwykłym dostojeństwie i randze
      To wszystko zaplątało się w moje krótkie włosy
      Jako kobieta muszę się regularnie czesać z pokorą
      by wszyscy znali mój jasny i dobry wizerunek
      Chciałam się rozczesać, z radością rozpoznać
      swoje oblicze w lustrze, ale się już nie rozpoznałam
      niestety już nie, na zawsze będę już rozczochrana
      Rebus został mi zadany, a rozwiązanie nie może go dotyczyć
      już nie ma żadnych gotowych rozwiązań w zestawach
      w zestawach z warzywami z plantacji czyśćcowych
      Chóry, zastępy krzyczą w odpowiedzi jednocześnie
      każda jest inną właściwością, każda jest właściwa
      więc posłucham nieuważnie tych wiekuistych stworów
      Niech w chórach, bo tak raźniej, niech krzyczą, niech fałszują
      Niech zaczerwienią się na widok publiczności
      Niech ich gigantyczne płomienne oblicza będą nieśmiałe
      schowane za moim mięsistym ramieniem, podziwiajcie
      Close
      Please wait...
      x