Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Pieśń dziewiętnasta. Blu śpiewa dla dwuosobowej publiczności → ← Pieśń siedemnasta. Uszy stają się mleczne

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNiebo Pieśń osiemnasta. Korytarzem i potem prosto

      Korytarzem w lewo, potem w prawo
      Lewy kąt w prawy róg wystający patrz
      Potem trochę schowam się za kaloryferem
      Potem trochę przy niesuficie zawisnę
      na półtorej godziny albo na 40 minut
      Głowa włóczęgi porysuje ściany brudem
      Rozwalę rękę o ogrodzenie, przechodząc
      boleśnie, serdecznie będzie zdruzgotana
      Potem skręcisz w przecznicę bez świateł
      zauważysz do niczego nic podobnego
      Młodzieńca pozostawiam w spokoju
      idę do punktów D i G prosto krętą drogą
      one razem machają do mnie z daleka
      chusteczkami higienicznymi z zapachem
      Chusteczkami wilgotnymi z lanoliną
      Korytarzem musisz przejść, trochę w dół
      w górę, potem szargaj się na boki
      aż odrapiesz resztki ubrania i siebie
      Szerokie i wąskie naprzemianległe wejścia
      trącanie się o pradawne konstrukcje
      W lewo, w prawo, w lewo, w prawo
      W górę, dół, w górę, dół, w górę, dół
      Niespodziewana musztra moich kroków
      Nie bój się, że zabłądzisz kochanie
      brak oznaczeń ci pomoże, na pewno
      Close
      Please wait...
      x