Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Pieśń dwudziesta druga. Pieśń Ciuciubabki → ← Pieśń dwudziesta. Kobiety śpiewają razem

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNieboPieśń dwudziesta pierwsza. Blu śpiewa do Ciuciubabki

      Z oczami dokładnie zawiązanymi szalem
      nie widząc nic, znając pośrednio reguły
      kiedy kręcisz się wokół, a potem łapiesz
      łapiesz w mroku niepewności cienie
      po rzeczach i ich namacalne kształty
      To jest ta, która w czerni migotała bytem
      z harcerskim rumieńcem na twarzy
      z misjonarskim, dobrym zgryzem zębów
      Śpiewała pieśni Przechodzącej w mroku
      Niech zabrzmią dźwięki zbyt głośne na noc
      Oootakich wielkich rzeczach mówić unitarnie
      Grzebać słabymi dłońmi umykające znaczenia
      Czy ktoś bawi się w metafizyczną ciuciubabkę?
      To jest taka odmiana tej gry dla starszaków
      wywija się łapami na lewo, prawo chwytając
      uciekające sylwety, co drażnią cię, wołają
      Niewielu zostało wielbicieli tej ślepej gry
      czmychnęli przed wieczorem, bo było późno
      w sumie szybko robiło się chłodno i niewygodnie
      mama wołała już na ciepły posiłek z daleka
      więc nie warto było nawet zaczynać zabawy
      Wszyscy zaczynają śnić swoje prywatne sny
      Nikt nie chce wędrować nocnymi szlakami
      Nikt nocą nie wędruje po tych pustych ulicach
      Tu jest ciemno i niebezpiecznie i kostka brukowa
      nie gładka
      A ty sama śpiewasz pieśni ciuciubabki idącej prosto
      przechodząc w mroku, śpiewając o nim słowa
      można dostać po żebrach od przymglonych bytów
      Znałaś ukryte gramatyki i ortografie nocy
      niewielu takich zostało, co jeszcze pamiętają
      Słodkie ich głosy z chorymi gardłami
      z ciągle zainfekowanymi gardłami od wycia
      śpiewają podniesione pieśni zaciemnione
      O kusicielko metafizyki negatywistycznej
      Wódź, wódź mnie na pokuszenie ramieniem
      To jest ta, której nie było, a tym bardziej jest
      Czy mogę znów obrócić ciebie wokół
      byś jeszcze raz szukała, z niepewną miną?
      Close
      Please wait...
      x