Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Pieśń piętnasta. Dziewica z czerwonymi uszami na plaży → ← Pieśń trzynasta. Pocałunek na dobranoc

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNiebo Pieśń czternasta. Pieśń przejściowa

      Tanecznym krokiem
      Przechodzenia, dochodzenia do ciebie
      Prawie mam ciebie, prawie się zbliżam
      Poczekalnie na przejście w ścisku do uścisku
      Korytarzem długim wędruję i wrzeszczę
      Rytmiczne uderzenia z boków rozpraszają
      Po pęknięciach betonu skaczę
      byle nie na gładką płaszczyznę szlaków
      by nie iść wygodnie, skuchy obowiązkowe
      Wymagam znalezienia słodkich błędów
      tylko ich śladami wędruję zdyscyplinowany
      tany, tany, jestem kawałkiem rozpryśniętym
      wywijam rękami w powietrzu
      skacząc nad przepaściami płyt chodnikowych
      W powietrzu łapię braki słów niczym alpinista
      przyciągam swój ciężar ciała do nich
      już mogą utrzymać mój ciężar
      Zawsze mi ich brakowało jakoś
      bo to jest pieśń przejściowa
      bo zazwyczaj tak bywa
      bo nie jest to pieśń pomiędzy
      lecz to taki nieśmiały rodzaj układu rodnego
      prawie że ginekologiczny opis
      przechodzenia z bezcelu do bezcelu
      Close
      Please wait...
      x