Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bianka Rolando, Biała książka, Niebo, Pieśń trzydziesta piąta. Bambola z funkcją śpiewania
Pieśń trzydziesta szósta. Bambola traci swe funkcje → ← Pieśń trzydziesta czwarta. Blu spotyka czarną Bambolę

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNieboPieśń trzydziesta piąta. Bambola z funkcją śpiewania

      1
      Mam taką funkcję w sobie, mogę śpiewać
      Funkcja niezwykle pożądana wśród was
      kolekcjonerów pamiątek z dziwnych miejsc
      Czarne wydłużone rzeźby z pseudohebanu
      5
      Udawanie materiałów, udawanie wzruszenia
      z udawania ciebie i mnie, wiekuiste podróby
      Jestem wieczną sierotą pozostawianą w przejściach
      Czy ktoś mnie przygarnie ze względu na wygląd?
      Mieszkałam w Kinoni, rodzice zginęli w walkach
      10
      Nikt nie znał ich z imienia, z nazwisk źle napisanych
      Nikt mnie nie znał, leżałam jak porzucona zabawka
      która pociesza wokół wszystkich swymi zdrobnieniami
      bez tkanych białych kwiatków na bluzce
      w ułożonych pęczkach, w pęczkach smażonych
      15
      bez żadnych wstążek na sukience, trzeba oszczędnie
      Przy ulicy Pamiątkowej jest taki smutny plac zabaw
      porozrzucane są tam deszczowe mioty dżdżownic
      tak boleśnie czują wszystko w porach suchych
      braki opiekunów do przytuleń, choć chwilowych
      20
      a ja żywiłam się zgniłymi bananami
      więc nimi pachniałam doszczętnie
      Mój głód był największy na świecie
      Byłam głodna wszelkich bananowych eliksirów
      radości i zapachów szczęścia, i najedzenia
      25
      Cała lepiłam się od słodkości porzucenia
      od odwróconych spojrzeń w inne strony
      dlatego przyczepiałam się do wielkich drzew
      gdzie czułam się bezpieczna, gdzie duża mama
      przyjaźnie częstowała mnie tłustym cieniem
      30
      zawsze nachylając się do mnie gościnnie
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca