Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Pieśń jedenasta. 29 minut i 3 sekundy → ← Pieśń dziewiąta. Wybrzeże

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNiebo Pieśń dziesiąta. Psalm do kobiety ze złamanym stawem biodrowym

      Kim jesteś, o piękna przyjaciółko moja
      o rudych włosach, zawsze mi się takie podobały
      spiętych jak kurtyna, tylko dwoma punktami
      Jakże twoje jasne oblicze jest olśniewające
      Piłaś zawsze esencję z herbaty, inni rozwadniali
      stąd pewnie twój herbaciany odcień
      Twoją cerę pokryły piegi i niedoskonałości skóry
      wrażliwej z tendencją do wysuszania się
      Z długimi nogami na ręczniku plażowym leżysz
      kremem posmarowana UV 100, byś się nie spaliła
      jesteś tak cholernie wrażliwa na wszystko
      Czarne okulary chronią twój skacowany wzrok
      Jednoczęściowy kostium zawodowej pływaczki
      Siedzisz tak, paląc papierosa, wpatrując się w morze
      Jego łagodna rytmika odpowiada echem w tobie
      Cóżżeś zrobiła, o moja piękna przyjaciółko
      że znalazłaś się tutaj, na tym dziwnym brzegu?
      Czy nosiłaś etiopskie dzieci na uszach
      a może byłaś artystką społecznie zaangażowaną
      wzruszałaś się na samą myśl o mniejszościach?
      Może dostałaś pokojową nagrodę Dżingis-chana
      Zapach od morza morski swąd oddaje, czy wiesz
      masz piękne ramiona i spokojny oddech w sobie
      Czy mogę położyć się przy tobie na ręczniku?
      Przyglądając się wnikliwie, skorzystać z tej okazji
      kiedy jesteś taka plażująca i obojętna wobec mnie
      Nie proponuję ci romansu w stylu country rose
      po prostu położę się obok ciebie, spojrzysz na mnie
      swoim szarym spojrzeniem z rudym owłosieniem
      Więc zlituj się, o zlituj
      Bądź miłosierna, zdejmij te okulary
      No pokaż mi się wreszcie
      Close
      Please wait...
      x