Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Pieśń piąta. Pierwszy kawałek o najbardziej łagodnych krawędziach → ← Pieśń trzecia. Oblubieniec na drodze

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNiebo Pieśń czwarta. Love will tear us apart

      Oto efekt pryzmatu, jednak lekcja fizyki
      Zjawisko całkowitego wewnętrznego odbicia
      pozwala użyć pryzmatu jako idealnego elementu
      odbijającego światło, mam kąt wynoszący 62°
      kąt między ścianami, gdzie skryłam resztki
      Odrobina miłosierdzia ubranego w plastikowe kwiaty
      rozszczepiła mnie na kilka barw, na kilka właściwości
      już nie mogłabym być tylko jako Bianka
      Muszę już chóralnie, oralnie, muszę piszczeć już
      w trzech postaciach, w trzech wygodnych zapachach
      Stoję na złotym trójnogu przed tobą, żeby się nie potknąć
      Jestem teraz jeszcze bardziej zwichrowana niż zwykle
      Moje czarne patyczki w konstrukcji koronkowej
      połamały nóżki, zresztą mechanik konstrukcji to wie
      były za silne przeciążenia na delikatny materiał
      Można było się tego spodziewać od samego początku
      Z przerażenia tą katastrofą każdy z kolorów uciekł
      pośpiesznie chowając swe atrybuty w zarośla
      byś nie zauważył, że wszyscy są nadzy i tacy słabi
      Stałeś jeszcze przez chwilę, a potem z miną znudzoną
      krok za krokiem wracałeś do domu na obiad
      pozostawiając mnie tak bardzo inną, pokolorowaną
      Mój pierwszy kawałek schował się w norze jako Nieme
      czekał on do wieczora, by ruszyć na nocne łowy i ruję
      Drugi kawałek znalazł się pod ściółką i przytulał się
      uciekał do przygodnych futerek dających ciepło
      Trzeci zaś sklecił sobie gniazdo z ostrej trzciny
      Po pewnym czasie zostałam wywąchiwaną
      Moje tropy znały już wszystkie dzikie zwierzęta
      Bianka już nie jestem tu, oto moje trzy ramiona
      Tylko dla twojej osobistej pociechy
      przedstawiam ci: Bianca, Bruna, Blu
      Close
      Please wait...
      x