Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bianka Rolando, Biała książka, Niebo, Pieśń dwunasta. Biodro, które się zrosło
Pieśń trzynasta. Pocałunek na dobranoc → ← Pieśń jedenasta. 29 minut i 3 sekundy

Spis treści

      Bianka RolandoBiała książkaNieboPieśń dwunasta. Biodro, które się zrosło

      1
      Nie miałam w sobie cynizmu ani złości w trzewiach
      nie nosiłam w portmonetce drobnych, przekleństw
      Byłam przyjemna dla środowiska naturalnego
      Moje osobiste spaliny chronione były katalizatorem
      5
      Zestarzałam się w spokoju, narzekając na ślad
      w krągłym biodrze, choć już nikt nie pamiętał
      Świetność mojego brązowego biodra minęła z czasem
      Pokochałam swoją cichą samotność z esencją herbaty
      Miałam coraz bardziej niewygodnie spętlone buty
      10
      wbijały mi się w moje poskręcane stopy zapomnianej
      Coraz bardziej gniotły mi się jedwabne rajstopy
      na zmarszczonych kolanach ciągle wyczekujących
      Codziennie na targu kupowałam świeże warzywa
      Gotowałam, patrząc, jak zanurzają się w gorącej wodzie
      15
      to jedyny grzech, który wspominam z niepewnością
      Słoneczna staruszka ze zdziwieniem odkrywa siwiznę
      Często w sklepach, dla żartu, grałam zapomniane role
      ku uciesze publiczności, by się cieszyli jeszcze raz
      Umierałam spokojnie wraz z kolejnymi kwitkami
      20
      odcinki emerytury i badań na obecność nowotworu
      Na ostatnie pół roku bólu zostałam położona
      w Umieralni, gdzie zaprzyjaźniłam się z paprotką
      z wolontariuszką, którą namówiłam na studia
      Kiedy zmieniała mi pieluchę, podawała mi mleko
      25
      dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia, 6 miesięcy życia
      Cicho zasnęłam którejś gwiaździstej nocy teatralnej
      oddychając spokojnie i nie oddychając już spokojnie
      Słodka ciemność przygarnęła mnie ręką, wyciągniętą
      tylko do mnie, zgarniającą mnie jak drobniaki
      30
      Teraz tu, na plaży, moje nieciało spoczywa w pokoju
      na ręczniku w kolorze ecrú wieczny odpoczynek
      Niedługo przyjdzie przypływ, czuję to w biodrze
      Jest bardzo wrażliwe na zmiany atmosferyczne
      Zabierze mnie do siebie na zawsze, spełni mnie
      35
      tam gdzie będę tą, której biodro nareszcie się zrosło
      Moja meta nie była więc w ramionach drzewa
      Moja meta to ramiona tego brzegu, kochana czarna toń
      Nic potrzebuję, to miłość od pierwszego wejrzenia
      Wiem, znam doskonale jej słodki smak
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca