Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

6482 darmowe utwory do których masz prawo

Język

Ostatnie publikacje

Zobacz też listę ostatnio dodanych audiobooków i plików DAISY.

  1. Tytus Czyżewski, znany przede wszystkim jako malarz awangardowy i teoretyk sztuki okresu międzywojnia, stworzył też kilka obrazków literackich. Nalezy do nich miniatura dramatyczna Śmierć Fauna (z podtytułem „Obrazek”). Tematem utworu jest konfrontacja tradycyjnej idylli — o antycznym rodowodzie — z rzeczywistością wsi polskiej pierwszej ćwierci XX wieku.

    Zgodnie z estetyką sztuki nowoczesnej Śmierć Fauna Tytusa Czyżewskiego opiera się na paradoksach. Obrazek to humorystyczny, choć niewesoły: ostatecznie przecież gość przybyły z mitologicznych krain ponosi zapowiedzianą w tytule śmierć na polskiej niwie. Sztuka jest fantastyczna (w związku z obecnością fauna oczywiście), a jednak wiele w niej realizmu. Na przykład w stosunkach między klasami w społeczeństwie polskim: wyższa, inteligencka oskarża niższą, chłopską o ciemnotę i skłonność do ślepej przemocy, poza tym zależy jej, żeby się sprawa przykrego końca fauna nie wydała, wieść się nie rozniosła. Realizm cechuje też język i postawę ludu.

  2. Prawdopodobnie Osioł i słońce w metamorfozie Tytusa Czyżewskiego to zuchwały satyryczno-formistyczno-buffonadalny atak na zdrową literaturę i krytykę sztuki. Po przebrzmiałym już fin de siècle'u, który migoce w tle niniejszej sztuki — przewinął się kolejny, a wraz z nim i kolejne milenium… Lecz nic się nie zmienia: zuchwali awangardyści atakują fundamenty cywilizacji. Kopią się z Osłem złotym i drażnią z Żabą symboliczną. A przy okazji wychodzi na jaw, że Słońce jest płci męskiej i ma podejrzane nocne schadzki z niejakim Księżycem…

    Zachowajcie czujność, czytając tę miniaturę sceniczną! Zadawajcie sobie wciąż pytanie: Dokąd prowadzą tytułowe metamorfozy?

  3. Ludzie, którzy szli to opowiadanie Tadeusza Borowskiego ze zbioru pt. Pożegnanie z Marią. W utworze widzimy codzienność obozową w Auschwitz: pracę, relacje między więźniami, próby zapewnienia sobie rozrywki. Przetrwanie każdego dnia wymaga od nich nie lada wysiłku i starań, przy tym usilnie starają się uczynić go niemal normalnym.

    To życie toczy się na tle funkcjonowania obozu: przybywają coraz to nowe, wielotysięczne transporty ludzi, którzy trafiają najczęściej do krematoriów, a przy odrobinie „szczęścia” — do pracy w obozie. Dzięki charakterystycznie zbudowanej, powściągliwej narracji obraz ten jest wyjątkowo wstrząsający: czytelnik widzi, jak zacierają się granice między obserwacją a uczestnictwem w życiu Auschwitz, jak bezradność powszednieje.

  4. Tomik poetycki Wojciecha Brzoski z 2008 roku, zatytułowany dwuznacznie i nieco przewrotnie przez judasza, to zbiór wierszy o charakterze religijnym. Utwory podzielone na cztery księgi („Księgę obrazów”, „Księgę rodzajów”, „Księgę zawodów” oraz „Księgę wyjścia”) stanowią propozycję bardzo interesującą pod względem formalnym (autor doskonale operuje wieloznacznym poetyckim językiem) i bogatą w symboliczne treści. Bóg — czy raczej „pan” — pojawiający się w wierszach to postać złożona, balansująca na krawędzi sacrum i profanum, sprawiająca, że modlitwa staje się raczej dialogiem niż prośbą.

  5. Wydane w Krakowie w 1916 roku Pisma mistyczne Juliusza Słowackiego w dość dowolnym wyborze i układzie przygotowanym przez Stanisława Wyrzykowskiego zawierają: całość Genesis z ducha (1844); wybrane Rozmowy genezyjskie (tj. dialog troisty między Tłumaczem Słowa, Helionem i Helois); Teogonię (czyli poemat o Sofosie i Szczęsnym), następnie pisma polityczne z późnego okresu twórczości (Głos z wygnania do braci w kraju, List do Księcia Adama Czartoryskiego, Do Emigracji o potrzebie idei), na koniec zaś zgromadzone w części Fragmenty, myśli i aforyzmy — fragmenty późnego Dziennika z lat 1847–1849 oraz urywki z Raptularza, planów i notatek, a nawet listów. W tę kolażową całość włączone zostały przez Wyrzykowskiego niektóre urywki ze skreślonych wariantów tekstów (np. fragment pieśni pierwszej Genesis z Ducha „A na początku był Pan, a my — w Panu (…)”, nazwany tu „Hymnem genezyjskim”, lecz niefunkcjonujący w zbiorowym wydaniu krytycznym Dzieł poety pod tym tytułem).

    Pozostawiamy ten zbiór tak jak jest: jako znak epoki.

    Wyraziście zaznacza się w zebranych tu tekstach myśl Słowackiego, przeniknięta, czy wręcz olśniona ideą reinkarnacji. Przemiany jednych form w inne w dziejach świata organicznego (analizy odkryć geologicznych dawał już wówczas podstawy dla teorii ewolucji) postrzegał Słowacki jako drogę doskonalenia się ducha, coraz pełniej realizującego się w kolejnych wcieleniach. Jednocześnie porzucenie formy materialnej, oznaczające śmierć, wiązało się dla poety każdorazowo z ofiarą: w ten sposób w ofierze „pierwszego ślimaczka” widział już prefigurację ofiary Chrystusa. Finalnym celem tych wielowiekowych przekształceń jest przemiana absolutnie wszystkich w świętych: u końca drogi Ducha nie widział poeta miejsca dla potępionych.

    Koncepcja genezyjska kazała Słowackiemu z osobliwej perspektywy patrzeć na przestępstwa i przestępców; pisał na przykład: „Zaprawdę, nie ma złodzieja, który by sam siebie nie okradał; ani zabójcy, który by nad swoim Duchem nie spełniał zabójstwa!”. Tę samą ideę przekładał na myślenie o historii, o losach zbiorowości ludzkich, wcielających, w przekonaniu poety, pewne idee i ulegających rozwojowi oraz przemianom: „Zmartwychwstać: jest to napełnić Duchem swoim ciało dawne i formę dawną. Zmartwychwstał jeden tylko dotąd Chrystus. Polska także Duchem swoim musi dawne formy rządu swego napełnić i ruszyć. — W innej formie powstać: jest to odrodzić się w przemienionej naturze; tak Grecja się odrodziła, lecz nie zmartwychwstała”.

    Znalazło się również w niniejszym wyborze dość tekstów pokazujących specyfikę mesjanizmu Słowackiego oraz jego rewolucjonizmu. Był to rewolucjonizm najściślej duchowy (takim właśnie mianem: „Rewolucjonista z Ducha” podpisywał się Słowacki u schyłku życia) – choć z filozoficzną obojętnością pozwalał on patrzeć poecie na „łamanie kształtów cielesnych”, nawet jeśli przebiegało ono krwawo (z tego powodu do pism mistycznych zaliczyć należałoby i Odpowiedź na „Psalmy przyszłości”).

  6. Pamiętnik morski Zbigniewa Uniłowskiego wydany został nakładem J. Przeworskiego w Warszawie w roku 1937. Był to drugi już, po wydanej rok wcześniej książce Żyto w dżungli, plon rocznej wyprawy młodego pisarza do Ameryki Południowej. Umożliwiło mu ją stypendium polskiego ministerstwa spraw zagranicznych. O ile pierwszą książkę Uniłowski poświęcił wrażeniom z pobytu w Brazylii (1934–1935), o tyle zapis pięciotygodniowej trasy powrotnej przez Atlantyk do Europy stał się tematem Pamiętnika morskiego. Na towarowym okręcie fińskim „Orient” wyruszył 19 czerwca 1935 roku z Buenos Aires, aby dobić do Gdyni 27 lipca.

    Niezwykła, egzotyczna podróż? Raczej wyzwanie, by psychicznie przetrwać. Na ograniczonej przestrzeni okrętu pasażer toczy codzienny bój z własnymi nastrojami i nerwicami. Zmienna pogoda, upał i burze oraz drobne, ale tutaj niezwykle ważne zdarzenia, jak kłótnie ze współpasażerem, tworzą swoisty klimat - egzystencjalnej groteski. Trochę w nim dostojewszczyzny, a trochę może inspiracji onirycznym opowiadaniem Gombrowicza Zdarzenia na brygu Banbury (1933). Rolę podróżnika, którego obowiązkiem powinno być podziwianie egzotycznych krajobrazów i rejestrowanie realiów mijanych miejsc, Uniłowski traktuje obcesowo - i całe szczęście, bo dzięki temu powstał utwór uczciwy i autentyczny. W stylu, który był marką Uniłowskiego, a w którym nie ma żadnej pozy, tylko szczere wyznanie: na tym południowym oceanie nudzę się i męczę, choć czasem zobaczę coś, co mnie zachwyci.

    Pamiętnik morski został przez prasę literacką dobrze przyjęty, zapewne dlatego, że Żyto w dżungli oswoiło ją już ze stylem krnąbrnego podróżnika i nie wywołał już tak kąśliwych komentarzy i pouczeń jak poprzednia książka. Niektórzy utyskiwali, że młody autor „wyczerpał się w geście zanegowania”, ale ton większości recenzji był przychylny. Jerzy Andrzejewski określił utwór jako „interesujący dokument psychologiczny”, w którym współgrają dwie sprzeczne cechy: naturalizm i poetyckość. Zdaniem Bolesława Farona, znawcy twórczości Uniłowskiego, autor Pamiętnika… „obserwatorem jest bezlitosnym - nie pastelowe barwy obowiązują w tym obrazie, lecz ostry, zbliżony nieraz do karykatury i groteski, rysunek”.

  7. Bólion w kostce, pierwszy zbiór wierszy Jarosława Lipszyca, wydany nakladem wydawnictwa Lampa i Iskra Boża w 1997 roku, już tytułem zapowiada dwie rzeczy. Po pierwsze książka stanowi językowy koncentrat, po drugie niewiele sobie robi z tradycyjnego poetyckiego decorum, po trzecie — koncentruje się na przykrych doznaniach (wiersze Głód, Pobudka czy szpitalne Rozbite rozdziały, których tytuł i wojenne obrazowanie przywodzą na myśl wiersz Rozkład jazdy Tymoteusza Karpowicza). Co jednak najbardziej zwraca uwagę, to rozmach projektu poetyckiego. Rozpięty między cytatami z tekstów kultury, aluzjami do alternatywnych walut z dwudziestolecia międzywojennego, studium pijaństwa i kaca a radosnym tworzeniem niestandardowych zestawień słów, Bólion w kostce jest świadectwem twórczego fermentu przedostatniej dekady XX wieku.

    Po latach zaskakuje pesymistyczny ton zbioru, mówiącego o „ciałach dość złożonych do grobu”, zasadniczo sprzeczny z jego językową energią.

    Część wierszy ze zbioru została udostępniona na Wikiźródłach: https://pl.wikisource.org/wiki/B%C3%B3lion_w_kostce

  8. Poczytalnia — zbiór wierszy wydany nakładem wydawnictwa Lampa i Iskra Boża w 2000 roku. Tytuł łączy ze sobą wyrazy „poczekalnia”, „poczytalność” i „czytać”, a z uwagi na ich nieprzystawalność połączenie to sprawia wrażenie niestabilnego. Jest to zgodne z autorską strategią, którą Joanna Mueller diagnozowała w następujący sposób: „poeta wywraca na nice starożytną zasadę mimezis — słowa nie naśladują już rzeczy, one same są przez rzeczy nieudolnie kopiowane”. Sam autor ujął to jeszcze prościej we wstępie do czasopisma „Meble”, nr 7/2002: „rzeczywistość tekstu jest autonomiczna od rzeczywistości prawdziwego świata, a w najlepszym przypadku jest jej pierwowzorem”. Poetyckim sposobem na wyrażenie tej samej intuicji jest z kolei wiersz obroty jałowe.

    Tomik podzielony jest na dwie części: „długie” oraz „krótkie” — i jak się łatwo domyślić, przynależność wiersza do jednej z nich w żaden sposób nie zależy od jego treści.

  9. Cover
    tłum. Marcin Krzysztof Roszkowski
    Epoka: Romantyzm Rodzaj: Liryka Gatunek: Wiersz
  10. Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia to jedno z najważniejszych dzieł filozoficznych Stanisława Ignacego Witkiewicza. Tekst stanowi wykład jego systemu filozoficznego, zwanego monadyzmem biologicznym. Autor w celu lepszego zaprezentowania swojej teorii skonstruował również precyzyjny słownik pojęć i skrótów, których objaśnienia Czytelnik znajdzie na końcu tomu.

Zamknij

* Ładowanie