Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 441 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

5723 darmowe utwory do których masz prawo

Język Język

Ostatnie publikacje

Zobacz też listę ostatnio dodanych audiobooków i plików DAISY.

  1. Zbiór krótkich tekstów młodopolskiego pisarza, poety i dramaturga, zebranych po jego przedwczesnej śmierci w roku 1915.

    Wyróżniają się refleksje nad przeszłością i przemijaniem podczas podróży autora po Prowansji i pobytu w Rzymie, doskonała recenzja i zarazem analiza tragedii Oscara Wilde'a Salome oraz wnikliwe uwagi na temat sztuki.

  2. Zbiór opowiadań Heleny Janiny Pajzderskiej piszącej pod pseudonimem Hajota, reprezentantki okresu Młodej Polski, pokazuje zniuansowany obraz społeczeństwa, dając wgląd w życie różnych warstw społecznych. W niektórych opowiadaniach pojawiają się wątki fantastyczne zawierające element oniryzmu.

    Zwraca uwagę opowiadanie Kwiat wyśniony. Z dużą wrażliwością opisana w nim została egzystencja najbiedniejszych oraz postępowanie lekarza, który, realizując swoją misję, opiekuje się śmiertelnie chorą osobą, zaspokajając zarówno potrzeby jej ciała, jak i duszy. Stara się umilić ostatnie chwile jej życia.

  3. Cover
    tłum. Władysław Witwicki
    Epoka: Starożytność Rodzaj: Epika Gatunek: Rozprawa

    Rozważania na temat przyjemności i dobrego życia. Sokrates kwestionuje opinię swoich rozmówców: Fileba i Protarcha, że największym dobrem w życiu jest przyjemność i radość. Podkreśla wartość rozumu, poznania i wiedzy. Zwraca uwagę, że istnieją dobre i złe przyjemności i dąży do ustalenia, czy najlepsze życie polega na przyjemności czy na wiedzy, czy też powinno być mieszaniną obydwu.

    Dialog zawiera również partie tekstu poświęcone klasyfikacji różnych dziedzin wiedzy, dialektyce i ontologii, a także argument kosmologiczny, który ma wskazywać, że światem rządzi umysł. Chociaż z ich powodu dzieło często uważano za nieuporządkowane, jednocześnie właśnie te tematy, kwestia ich powiązania i znaczenia w całości nauczania Platona wzbudziły ponowne zainteresowanie Filebem współczesnej nauki.

  4. Polak, jak to Polak, wiadomo: gdziekolwiek się znajdzie, wszystko mu się z jednym, ze swojskim kojarzy. Jak nie słoń a sprawa polska, to na przykład Polska a Dominikana po sezonie.

    Aż dziw bierze, ale rzeczywiście: da się tak.

  5. Powiastka filozoficzna dla dzieci oraz tych dorosłych, którzy zachowali kontakt z dzieckiem w sobie. Utwór, zaliczany do klasyki światowej literatury, należy do wyjątkowych również wśród dzieł Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Autor nadał swojej opowieści formę baśniowej opowieści i sam ją zilustrował. Zawiera ona sumę przemyśleń na najważniejsze tematy: miłości, przyjaźni i — śmierci.

  6. Puc, Bursztyn i goście to jedna z najbardziej znanych książek dla dzieci autorstwa Jana Antoniego Grabowskiego, wydana w 1933 roku. Tytułowi bohaterowie, Puc i Bursztyn, to psy z podmiejskiego podwórza. Starszy Puc stara się być mentorem, opiekunem, młodszego Puca, strofuje go i uczy, jak się zachowywać, choć w nim samym nierzadko odzywa się szczeniak. Ich codzienność: harce z innymi psami i oczekiwanie, aż gospodyni wypełni miskę przysmakami, przerywa przyjazd gości z Warszawy. Czy podwórzowe kundelki zaprzyjaźnią się z rasowymi pieskami panny Agaty?

  7. Wydane w 1930 r. przez redakcję tygodnika „Kobieta Współczesna”

    Wcześniejsza publikacja „przygotowawcza: Ruch kobiecy w Polsce (cz. 1–2, 1909)

  8. W tekście wydanym w 1908 r. przez Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet autorka rekonstruuje historię patriarchatu, wskazując na szereg kulturowych i religijnych barier uniemożliwiających kobietom osiągnięcie równości.

  9. Treścią artykułu Cecylii Walewskiej napisanego w 1922 r. jest skrótowe, sumaryczne przedstawienie udziału kobiet w nauce. Najpierw autorka prezentuje polskie naukowczynie, ponieważ poza Marią Skłodowską-Curie nazwiska ich nie funkcjonowały w powszechnej świadomości. Z przykrością trzeba stwierdzić, że nie zmieniło się to właściwie do dziś. Część druga omawia kwestię kształcenia wyższego: udział procentowy studentek wśród słuchaczy różnych uczelni — od Wilna i Lwowa po Kraków i Poznań, jak również dokonywane przez nie wybory kierunków kształcenia. Przeważają wydziały humanistyczne, co ciekawe jednak, na Politechnice Warszawskiej wyróżniają się dwa wydziały: z niewielkiej sumy 206 studiujących kobiet, stanowiących ok. 7% wszystkich studentów, prawie połowa znalazła się na wydziale chemii (czyżby śladem noblistki?), drugi zaś pod względem popularności znalazł się wydział architektury.

    W dalszej części publikacji autorka zajmuje się obecnością kobiet w nauce w ogóle. Przypomina o renesansie włoskim, który zaznaczył się obecnością wielu wybitnych przedstawicielek nauki w kulturze XVI w. Podaje w błyskawicowym skrócie dzieje mizoginii oraz zwraca uwagę na szczególną sytuację kobiet dążących do obecności w nauce wyższej, co streszcza się w słowach: „za dużo przeszkód zewsząd, za dużo pocisków, których odparcie zużywa energię i napięcie intelektualnych porywów”. Wśród tych przeszkód znajdują się fazy niedoceniania z jednej strony i przeceniania z drugiej. Walewska rozważa też zjawisko dążności do „umężczyźniania intelektu kobiecego” i mierzenia tą miarą osiągnięć kobiet zaangażowanych w rozwój nauki. W końcu daje upust rozważaniom, czy zmieni się charakter nauki w związku z uporczywym wzrostem w niej udziału kobiet. Końcowy fragment zawiera też zestawienie dokonań uczonych polskich, takich jak dr Joteyko czy dr Daszyńska-Golińska, przy odbudowie niepodległej Polski.

  10. Autorka wygłosiła swój odczyt, wydany następnie w formie broszury, w czasach kiedy nadal nie tylko edukacja szkolna, ale również domowe wychowanie dziewcząt i chłopców było odmienne. „Istotnie — pisze Moszczeńska — w obecnych zwyczajach leży, że od samego już urodzenia traktujemy chłopców i dziewczynki w ten sposób, jakbyśmy ich chcieli sobie wzajemnie jak najbardziej obcymi uczynić. Od urodzenia niemal utwierdzamy dzieci w tym przekonaniu, że dziewczynka i chłopiec to zupełnie niepodobne do siebie i niemające ze sobą nic wspólnego istoty, od pierwszych chwil rozbudzenia się umysłowego dzieci nasze czują, że wprost odmiennym podlegają prawom, że co uchodzi jednemu, potępiają u drugiego, i na odwrót”.

    Co prawda przemiana obyczajowo-poznawcza ostatnich dekad spowodowała mniej więcej powszechne uznanie faktu, że rozum, wiedza, pracowitość i energia „jednak nie szpecą i nie wykolejają kobiety”. Wobec tego doświadczona edukatorka i matka proponuje, żeby i w domu, i w szkole wpajać dzieciom bez względu na płeć te same zasady postępowania i te samą wiedzę. Między tymi cnotami, które niegdyś zalecano wyłącznie dla kobiet, wskazuje na łagodność i cierpliwość, które mogłyby się okazać bardzo przydatne dla mężczyzn — i prywatnie, i w związkach małżeńskich oraz rodzinnych, i w życiu społecznym. Najważniejsze w edukacji jest, podkreśla autorka, aby nie kłamać, nie zaprzeczać głoszonym zasadom słowem, ani — co ważniejsze nawet — czynem.

Zamknij

* Ładowanie