Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x
Wróble → ← (Nie stój u ciemnych świata wód...)

Spis treści

      Krzysztof Kamil BaczyńskiZiemia

      Ziemia miłości, ziemia ludów święta
      jest jak długa niepamięć, jak jezioro mroku,
      przez huragany mroźne czarnym lodem ścięta,
      stoi w sobie milcząca jak w grobie wyroków.
      Tak wypłoszeni z czasu, my, którzyśmy śmieli
      Boga zwać po imieniu i ludzi po czynie,
      myśmy czasów nie znali innych, nie widzieli,
      a groza w nas przeminie, gdy życie przeminie.
      My na środku lodowisk, nie znający domu,
      pod śniegami — kamienie i pod gliną — głazy,
      ci sami katorżnicy my z kamieniołomów,
      ścigani po ulicach i liczący razy
      kijów ciężkich, wygnańczych, o! bo nas wygnały
      jak sine ciała — z duszy, jak upiory — z ciała.
      My po nocach u ściany chłodnej zaczajeni,
      w krokach węszący śmierci, w drzew poświście — bata,
      w ziemię świętą zamknięci jak w głuche więzienie.
      O Panie apokalips! Panie końca świata!
      znajdź głos swój i przybitych nad trumien obszarem
      wywołaj; głos włóż w usta i w dłonie włóż karę.
      15. I. 1943 r.
      Close
      Please wait...
      x