Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x
(Ziemia jak ognia słup...) → ← Deszcze

Spis treści

    1. Trup: 1

    Krzysztof Kamil Baczyński1942, 1943, 1944Lodowisko

    Gdzie stanę, widzę słup powietrza,
    od tych oddechów złych zamarzły,
    w którym spojrzenia chłodne gwiazdy
    i ta mijania trwoga wieczna.
    TrupStraszne, strzaskane ludzkie wozy,
    ciała bez sumień, ciemne węże,
    gdzie się odwrócę, za mną prężą
    — w zwierciadle lodu — oczy grozy.
    I zanim słowo płomieniste
    jak drzewo ptaków tryśnie w niebo,
    za mną się ciała ich kolebią
    i spada głos jak zlękły listek.
    I zanim dłoń uniosę w górę
    i chmur wędrówkę kreślić pocznę,
    widzę te oczy złe, wyroczne
    i te spojrzenia, co jak sznury.
    I pobojowisk wężowiska,
    i mrówki ciemnych słów oblepią,
    i zamarznięta przestrzeń, niebo,
    i droga szklana stoi, śliska.
    A jeszcze widzę krajobrazy,
    gdy się unoszą jako domy
    po tych wybuchach — niewidome,
    a w krajobrazach zimne twarze.
    I czuję, jak mi dłoń przymarzła
    jedna z płomieniem u niebiosów,
    a druga w ziemi — próżna[1] głosu,
    jak wbita w glinę spadła gwiazda.

    28 II 43 r.

    Przypisy

    [1]

    próżny — tu: pozbawiony. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x