Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Krzysztof Kamil Baczyński, 1942, 1943, 1944, [Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę...]
Ballada o trzech królach → ← [Tych miłości, które z nami...]

Spis treści

    1. Bohaterstwo: 1
    2. Człowiek: 1
    3. Miłość: 1 2
    4. Muzyka: 1
    5. Odrodzenie: 1 2
    6. Poeta: 1
    7. Przemiana: 1 2
    8. Twórczość: 1
    9. Wzrok: 1
    10. Żołnierz: 1 2 3 4

    Krzysztof Kamil Baczyński[Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę…]

    1
    Żołnierz, BohaterstwoGdy broń dymiącą z dłoni wyjmę
    i grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie,
    niech mi nie kładą gwiazd na skronie
    i pomnik niech nie staje przy mnie.
    5
    Przemiana, Żołnierz, Miłość, MuzykaBo przecież trzeba znów pokochać.
    Palce mam — każdy czarną lufą,
    co zabić umie. — Teraz nimi
    grać trzeba, i to grać do słuchu.
    Wzrok, Żołnierz, Miłość, CzłowiekBo przecież trzeba znów miłować.
    10
    Oczy — granaty pełne śmierci,
    a tu by trzeba w ludzi spojrzeć
    i tak, by Boga dojrzeć w piersi.
    Przemiana, OdrodzenieBo przecież trzeba czas przemienić,
    a tutaj ciemna we mnie siła,
    15
    i trzeba blaskiem kazać ziemi,
    by z sercem razem jak krew biła.
    TwórczośćWrócę, rzemieślnik skamieniały,
    pod dach rozległy jasnych pogód,
    do rzeźb swych — tych, co już się stały,
    20
    i tych, co stać się jeszcze mogą.
    I dawne będą wzrok obracać —
    niezdarne słupy pełne burzy,
    i te, których nie tknęła praca
    jak oddech niewidzialnej róży.
    25
    Odrodzenie, Żołnierz, PoetaI pośród nich jakże ja stanę
    z garścią, co tylko strzelać umie,
    z wiarą, co śmiercią przeorana,
    z sercem, co nic już nie rozumie?
    Ale jeżelim[1] spalił młodość,
    30
    jak palą kraje w wielkim hymnie,
    to nie zapomni czas narodu,
    A Bóg jak płomień stanie przy mnie.
    I wtedy, wtedy liść mi każdy
    albo mi wróbel z nieba sfrunie
    35
    i jego głos — już głosem prawdy,
    i poznam głos, poczuję: umiem.
    I szmer ptaszęcy mi przypomni,
    że znałem miłość, i obudzi
    zdrętwiałe dłonie — jak łodygi,
    40
    i pocznę kwiaty, gwiazdy, ludzi,
    i ziemię w morza szum przemienię,
    i drzewa w zwierząt linie miękkie,
    i wtedy spadnie mi na rękę
    w pieśni odrosła — wierna ziemia.

    9 marca 1944

    Przypisy

    [1]

    jeżelim spalił — daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika; inaczej: jeżeli spaliłem. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca