Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 429 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
Deszcze → ← Co jest we mnie

Spis treści

    1. Miłość: 1
    2. Ojczyzna: 1
    3. Samotność: 1

    Krzysztof Kamil Baczyński1942, 1943, 1944Obozy

    1
    Gdy na niebo wieczorne spienione gwiazdami
    wypływa ciężki okręt,
    a siwi marynarze wysoko nad nami
    sieci spuszczają w dół,
    5
    my jesteśmy tam w dole jak dzieci samotne,
    co zrywają jagódki z umarłego krzewu
    gorzkie i czarne, gorzkie i czarne owoce,
    kiedy nad nami stoją dni i noce,
    ciemności szumi drzewo.
    10
    Błogosławimy dni mleczne i krowie
    i cień lipowy, i liści lot,
    i krew, co płynie po ściętej głowie,
    my zawsze pewni, zawsze gotowi
    na sąd: co dobro, zło.
    15
    Błogosławimy straszne pociągi
    odjeżdżające w smutek bez granic —
    — z nich jęk jak dym. — To jadą ranni,
    uczuć skręcone kabłąki.
    OjczyznaBłogosławimy pola bitewne
    20
    i mądrość ludów, i mądrość maszyn,
    krzywdy i wiary, i żale rzewne.
    Grozo! Ojczyzno nasza!
    Wtedy jesteśmy jak dzieci samotne,
    a oczy ciemne i drapieżne są,
    25
    kiedy zapuszcza sieci ciężki okręt
    i chwyta nas za fale wyciągniętych rąk.
    Dźwigaliśmy brzemiona, broń czarną dźwigali
    i śpiąc w obozach dusz wspólnych i ciemnych,
    takeśmy z wolna pozapominali
    30
    snów — nie daremnych,
    że uchwyceni przez sieci rybacze,
    porwani w górę i rzuceni obok,
    słyszymy: ziemia pokonana płacze,
    ale nie śpiewa zwycięski obłok.
    35
    Miłość, SamotnośćPróżne[1] miłości były nasze ciała,
    bo nie dość było pokochać gromadzie
    tą rozdzieloną na tysiąc miłością,
    co nas prowadzi.
    O, bo i nie dość było kochać jedno,
    40
    i tak czujemy, ziemi oddaleni,
    jak nas rozdziera ogromna samotność —
    nieba powolne milczenie.

    19, 20 II 43 r.

    Przypisy

    [1]

    próżny — tu: pozbawiony. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x