Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x
← Z lasu

Spis treści

    1. Dziecko: 1
    2. Krew: 1
    3. Miłość: 1
    4. Strach: 1
    5. Walka: 1

    Krzysztof Kamil Baczyński1942, 1943, 1944(Gdy za powietrza zasłoną…)

    1
    Gdy za powietrza zasłoną dłoń pocznie kształty fałdować
    i czuje się wielkie ptaki rosnące za chmur kwiatami,
    zmierzch schodzi lekko. Miłość, WalkaA ona świeci u okna głową
    jasną jak listek światła i śpiewa piosenkę ciszy.
    5
    Długą, wijącą się wstęgą głos ciepły w powietrzu stygnie,
    aż jego dosięgnie w zmroku i szept przy ustach usłyszy.
    «Kochany» — szumi piosenka i głowę owija mu, dzwoni
    jak włosów miękkich smuga, lilie z niej pachną tak mocno,
    że on, pochylony nad śmiercią, zaciska palce na broni,
    10
    wstaje i jeszcze czarny od pyłu bitwy — czuje,
    że skrzypce grają w nim cicho, więc idzie ostrożnie, powoli,
    jakby po nici światła, przez morze szumiące zmroku
    i coraz bliższa jest miękkość podobna do białych obłoków,
    aż się dopełnia przestrzeń i czuje jej głosik miękki
    15
    stojący w ciszy olbrzymiej na wyciągnięcie ręki.
    «Kochany» — szumi piosenka, więc wtedy obejmą ramiona
    więcej niż objąć można, kochając jedno ciało.
    Dłoń wielka kształty fałduje za nieba czarną zasłoną
    i kreśli na niej zwierzęta linią drżącą i białą.
    20
    Dziecko, Krew, StrachA potem świt się rozlewa. Broń w kącie ostygła i czeka.
    Pnie się wąż biały milczenia, przeciągły wydaje syk.
    I wtedy budzą się płacząc, bo strzały pękają z daleka,
    bo śnili, że dziecko poczęli całe czerwone od krwi.

    13 VII 1944

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x