Blackout

Od 12 lat Wolne Lektury udostępniają książki nieodpłatnie i bez reklam
Jesteśmy najpopularniejszą biblioteką w Polsce: w 2019 roku 5,9 miliona unikalnych użytkowników odwiedziło nas 21 milionów razy. Wszyscy zasługujemy na bibliotekę, która gwarantuje dostęp do najwyższej jakości wydań cyfrowych.

Stoi przed nami realna groźba zamknięcia
Niestety, z milionów czytelników wspiera nas jedynie niewiele 190 osób. Środki, jakie do tej pory pozyskiwaliśmy ze źródeł publicznych, są coraz mniejsze.

Potrzebujemy pomocy Przyjaciół
Nie uda się utrzymać tej niezwykłej biblioteki bez Twojego wsparcia. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, zacznij wspierać nas regularnie. Potrzeba minimum 1000 Przyjaciół, żeby Wolne Lektury dalej istniały.

Zostań naszym Przyjacielem!

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

    1. Kondycja ludzka: 1
    2. Matka Boska: 1

    Krzysztof Kamil Baczyński1942, 1943, 1944Do Matki Boskiej

    1

    Matka BoskaMario, obłoków ciszo.

    Ciężko nam Boga dźwigać,

    jeszcze ciężej odrosły świat,

    nieba wysokie ciężej; nieba nad nami wiszą

    5

    jak przykazania ciemny kwiat.

    Mario, tak bardzo boli, powiedzmy słowem prostym,

    oto wszystko, całą maluczkość serc:

    tu oto świty skazańców, tu oto dzieci, co rosły,

    tu oto, Mario — milcząca nawet przed Bogiem śmierć.

    10

    Kondycja ludzkaŻeby się jeszcze unieść: o, natchnie ciepła muzyka,

    ale już ziemia za ciężka, to dusze martwe jak ołów,

    ciała i groby za ciężkie — stężałe bryły mozołu,

    dym, płomień nad nami wykwita.

    Cierpienie to kula, koło,

    15

    rzeźbi, lecz toczy się dokąd?

    Mario przeczysta, oto są dłonie wyschłe jak ruczaj[1],

    z których by takie ogrody, zielone wybuchy drzew,

    z których by domy jasności. A teraz oczy nauczaj,

    jak w baldachimy przestrzeni trwogę zamienić i gniew.

    20

    Oto maluczkość nasza, śpiewaj, święta, nie ustań: —

    czym wyższa topola śpiewu, tym bliżej dosięgnąć z dna.

    Kończę. Oto już wszystko. Jak wióry wyschłe mam usta,

    nimi, o cicha, ciebie jak wizerunek wycisnąć w twardych dniach.

    VIII 43 r.

    Przypisy

    [1]

    ruczaj (poet.) — strumień. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...