Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 428 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

6482 darmowe utwory do których masz prawo

Język

Ostatnie publikacje

Zobacz też listę ostatnio dodanych audiobooków i plików DAISY.

  1. Wielki zmierzch to pamiętnik młodopolskiego pisarza i krytyka literackiego Cezarego Jellenty z pierwszych miesięcy I wojny światowej. Przedstawione w nim doświadczenia cywila — warszawiaka z niepokojem zerkającego na każdy nagłówek prasowy zostały wzbogacone o głębokie refleksje natury filozoficznej i liczne odwołania do sztuki. Na niemalże każdej stronie ujawnia się artystyczna wrażliwość Jellenty oraz jego ogromna erudycja.

    Jellenta w Wielkim zmierzchu wojny nie widzi. On ją ogląda niczym spektakl teatralny. Wprawionym okiem zwraca uwagę na detale, jednocześnie ogarniając całość. Uważnie śledzi każde drgnienie, gest, dokładnie analizuje każdą scenę, szukając dla niej uzasadnienia w dalszych częściach „sztuki”. Wsłuchuje się w muzykę dział. Dla niego „działa brzmią barytonem, okna zaś odpowiadają chrapliwym basem”.

  2. Psalmy przyszłości to cykl poetycki napisany w latach 40. XIX w. (1844–1848), zawierający konserwatywny program polityczno-społeczny zaprojektowany dla Polski pod zaborami. Zygmunt Krasiński, obserwując wrzenie w ówczesnej Europie, w której porządkowi Świętego Przymierza przeciwstawiały się siły rewolucyjne, obawiał się zarówno wchłonięcia instytucjonalnego Polski przez trzy sprawnie funkcjonujące państwa zaborcze, jak również — postępowych zmian w społeczeństwie polskim, grożących unieważnieniem roli jego własnej klasy. Aby do swego sposobu myślenia przekonać możliwie najszerszą rzeszę odbiorców, Zygmunt Krasiński obrał formę wielopłaszczyznowo perswazyjną, wykorzystując uświęcenie i uproszczenie. Z jednej strony sięgnął gatunku psalmu (o proweniencji biblijnej) i przyjął ramę religijną dla prezentowanych poglądów, z drugiej strony w szczególnie ważnych fragmentach swego przekazu zastosował krótkie, dobitnie rymowane wersy, które zdają się stworzone do skandowania, wznoszenia haseł.

    Pierwsze trzy utwory, wydane w 1845 r., stanowiły w zamyśle program dla społeczeństwa polskiego wpisany w schemat chrześcijańskich cnót teologicznych. W liście z 29 kwietnia 1844 r. do jednego ze swych stałych korespondentów, Adama Sołtana, Krasiński pisał, streszczając nurtujące go wówczas idee: „Wiarę trzeba mieć w przeszłość, nadzieję w przyszłość, a miłość w każdym czynie teraźniejszym, czyli w życiu! Miłość najwyższą jest, bo jest czynem!”. Ponieważ w owym czasie dyskusje światopoglądowe odbywały się niejako poprzez usta poetów, wypowiedź Krasińskiego doczekała się odpowiedzi.

    Podanie jako artykułu wiary przeszłości Polski (oczywiście świetlanej) oraz próba zamaskowania konfliktów klasowych refrenowym śpiewem o cudzie miłości między polską szlachtą i polskim ludem spotkały się z krytyką w opublikowanej anonimowo i bez wiedzy autora Odpowiedzi na Psalmy przyszłości Juliusza Słowackiego. Poetycka ta odpowiedź (znana także p.t.: Do autora trzech Psalmów) powstała na gorąco, na przełomie lat 1845–1846, tuż po ukazaniu się pierwszych trzech utworów cyklu Krasińskiego: Psalmu wiary, Psalmu nadziei i Psalmu miłości.

    W 1848 r., w momencie bezimiennej publikacji odpowiedzi Słowackiego, w dysputę zdążyły już niejako włączyć się fakty historyczne: mianowicie wydarzenia rabacji galicyjskiej. Uważając je za proroczo przepowiedziane przez siebie, Zygmunt Krasiński z trudem tuszuje poczucie triumfu politycznego słowami ubolewania w Psalmie żalu. Ten ostatni utwór, wraz z Psalmem dobrej woli, dopełnia całości cyklu, która została opublikowana w 1850 r., gdy adwersarz dyskursu, Słowacki, spoczywał już na paryskim Cmentarzu Montmartre.

    Wydawane pod pseudonimem Spirydion Prawdzicki, a dopiero od 1874 r. jawnie pod nazwiskiem autora, Psalmy przyszłości stanowią poetycki zapis historiozoficznych idei Zygmunta Krasińskiego, w tym mesjanistycznych wizji Polski jako „córki Boga”, jako narodu-wcielenia Chrystusa pośród narodów europejskich, jako ucieleśnienia wartości chrześcijańskich. Piękną tę postać wszakże Polska utrzymać może w mniemaniu konserwatywnego poety-myśliciela jedynie pod warunkiem zachowania nieskalanej czystości politycznej, polegającej głównie na uchronieniu się od rewolucji społecznej i zachowaniu wiodącej roli szlachty.

  3. Choć tytułowa postać, tatarski chłopak, Agaj-Han, to „dziecię wyobraźni” autora, swoją romantyczną powieść historyczną Zygmunt Krasiński oparł na faktach z awanturniczych dziejów tzw. Dymitriad, w które poważnie był zaangażowany zarówno król polski, jak również kilka magnackich rodów Rzeczpospolitej, a wśród nich przede wszystkim Mniszchowie.

    Na czołową postać zarówno „poematu polskiego” (tymi słowami określa Krasiński swoje dzieło) wysuwa się Maryna carowa. Rzeczywiście, czwarta córka ambitnego wojewody sandomierskiego, Jerzego Mniszcha, która miała służyć za rodzaj narzędzia polityki wschodniej króla oraz za zakładniczkę awansu społecznego swej rodziny, wyemancypowała się z tych ról — i to niewątpliwie wydobył autor Agaj-Hana.

    Marianna Mniszchówna, na mocy kontraktu zawartego w 1604 r. między jej ojcem a Dymitrem Samozwańcem (rzekomo cudownie ocalałym synem Iwana IV Groźnego, ostatniego z dynastii Rurykowiczów), miała zostać żoną tego ostatniego w razie zdobycia przezeń tronu rosyjskiego; w zamian przyszły teść miał uzyskać milion złotych polskich, księstwo siewierskie i smoleńskie, zaś Maryna m.in. księstwa: pskowskie oraz nowogrodzkie. Kiedy 30 czerwca 1605 r. Dymitr Samozwaniec I objął władzę, Maryna wyruszyła do Moskwy w charakterze narzeczonej cara, uzyskawszy zgodę króla polskiego na małżeństwo i poślubiwszy Dymitra per procura 27 listopada 1605 r. w Krakowie w obecności m.in. króla Zygmunta III Wazy, królewicza Władysława Wazy i nuncjusza apostolskiego. Przybywszy do Moskwy, 18 maja 1606 r. Maryna została koronowana na carycę w Soborze Uspieńskim na Kremlu (pierwszy w historii Rosji przypadek koronacji kobiety), a następnie patriarcha moskiewski Ignacy udzielił Dymitrowi i Marynie ślubu w obrządku bizantyjskim (Dymitr uprzednio, przebywając w Polsce, przeszedł na katolicyzm). Panowanie tej pary trwało niewiele dłużej niż obrzędy weselne. Już 27 maja 1606 r. doszło do zamachu stanu, Dymitr Samozwaniec został zamordowany, jego ciało spalono, a prochy wystrzelono z armaty ustawionej pod Kremlem, carem został Wasyl IV Szujski, zaś Maryna wraz z ojcem przebywała uwięziona w Jarosławiu jako zakładniczka do 1608 r., kiedy to na mocy rozejmu między carem Rosji a królem Rzeczpospolitej Polskiej Mniszchowie odzyskali wolność i otrzymali prawo wyjazdu z Rosji. Jednakże wojewoda sandomierski postanowił nie wracać do kraju, lecz przyłączyć się do II Dymitriady, prowadzącej właśnie oblężenie Moskwy. Przekonał córkę, aby „rozpoznała swego męża” w Dymitrze Samozwańcu II (zw. Łżedymitrem a. łotrem tuszyńskim), co nastąpiło 20 września 1608 r. w obozie wojskowym w Tuszynie (następnie doszło do potajemnego ślubu Maryny i Dymitra w obecności bernardyna Antoniego Lubelczyka). W rewanżu Dymitr Samozwaniec II zobowiązał się wypłacić ojcu Maryny 300 tysięcy rubli i ofiarować 14 miast na pograniczu z Rzeczpospolitą. W 1610 Łżedymitr uciekł z obozu tuszyńskiego do Kaługi, nie potrafiąc zapanować nad zaciężną armią. Maryna przejęła kontrolę nad obozem, a wobec masowej dezercji udała się do obozu Jana Sapiehy. Po odbudowaniu przez Łżedymitra armii powróciła do męża i udała się z nim ponownie pod Moskwę. Jednocześnie wojska polskie, wykorzystując fakt podpisania przez cara Wasyla IV Szujskiego sojuszu ze Szwecją, będącą w stanie wojny z Polską, wkroczyły pod wodzą hetmana Żółkiewskiego do Rosji, zadając jej armii dotkliwą klęskę w bitwie pod Kłuszynem; bojarzy moskiewscy podpisali wówczas z hetmanem Żółkiewskim umowę, w zamian za pomoc wojsk polskich w wyparciu Samozwańca II spod Moskwy, zobowiązując się uznać królewicza Władysława Wazę za cara Rosji. Dymitr Samozwaniec II zbiegł do Kaługi nad Oką, gdzie 21 grudnia 1610 r. został zastrzelony w saniach przez Tatara Piotra Urusowa, który zemścił się za wcześniejsze uwięzienie i biczowanie. Maryna znalazła się w nader trudnej sytuacji: utraciła kontrolę nad armią II Dymitriady, nie chciała jednak iść na ustępstwa wobec króla polskiego i wracać do Rzeczypospolitej, postanowiła walczyć o władzę dla siebie. W 1611 r. urodziła syna, Iwana Dymitrowicza, i związała się z atamanem Kozaków dońskich, Iwanem Zaruckim. Z nowym mężem stworzyła państwo kozackie w rejonie południowego dorzecza Wołgi, ze stolicą w Astrachaniu, skąd prowadziła wojnę przeciwko odradzającemu się Carstwu Rosyjskiemu. Dążyła do osadzenia swego syna na tronie Rosji. W 1613 roku sobór ziemski wybrał carem Michała I Romanowa oraz na mocy uchwały Marynie i jej synowi odmówił wszelkich praw do tronu. W maju 1614 r. w Astrachaniu wybuchł bunt wojska, Zarucki wraz z Maryną i Iwanem Dymitrowiczem musieli salwować się ucieczką, jednak zostali pojmani. Z rozkazu cara Michała I ataman kozacki został podczas publicznej egzekucji w Moskwie wbity na pal, trzyletni Iwan Dymitrowicz powieszony, a Maryna uwięziona w baszcie kremla w Kołomnie, gdzie zmarła wiosną 1615 r.

    Z opowieści tej, spływającej krwią i pulsującej od zmieszanych żądz posiadania oraz władzy, Krasiński, zgodnie ze swym szczególnym uzdolnieniem, stworzył historiozoficzną gigantomachię, opowieść o zmaganiu się sił duchowych Zachodu i Wschodu (lustrzane odbicie tej wizji historycznej stanowiła wydana w tym czasie powieść Michaiła Zagoskina, koncentrująca się również wokół 1612 roku, pt. Jerzy Miłosławski). Krasiński pisał Agaj-Hana w cieniu klęski powstania listopadowego (od października 1831 do stycznia 1832 roku), przenosząc się w wyobraźni do „czasów, gdy moi przodkowie pustoszyli Moskwę, a Polka, która później miała zginąć w pustyniach azjatyckich, zasiadała na tronie carów” (jak donosił w liście do przyjaciela, Henry'ego Reeve'a). Zwracał też uwagę na nowatorstwo stylu i formy dzieła: istotnie, jest ono przede wszystkim łańcuchem nasyconych emocjonalnie i malarsko obrazów; i choć wówczas daleko było nawet do urodzin braci Lumière — fantazja o carowej Marynie Mniszchównie, dzielnym atamanie Zaruckim i szalonym z miłości Agaj-Hanie ma budowę filmową.

  4. Rozgrywająca się w ciągu jednego roku opowieść o przemianie życia pewnego dziesięcioletniego chłopca z Indii okresu kolonialnego. Syn kulawego snycerza, Amra, musi przejąć odpowiedzialność za materialne utrzymanie rodziny. Pracowitość, śmiałość, roztropność i prawdziwy przyjaciel — słoń Birara — to jego najlepsi sprzymierzeńcy. Chłopiec podejmuje wyzwanie rzucone przez los.

    Słoń Birara Ferdynanda Ossendowskiego otwiera perspektywę dyskusji o roli zwierząt w życiu człowieka, o uczuciach: przyjaźni, tęsknocie, gniewie, a także o drapieżności zwierząt i drapieżności ludzi.

  5. Pamiętnik Stanisława Brzozowskiego jest zapisem ostatnich dni życia znanego pisarza i krytyka, zmarłego w 1911 roku. Pośmiertne wydanie zostało przygotowane przez żonę, Antoninę Brzozowską, a redakcją zajął się Ostap Ortwin, przyjaciel autora. Tekst zawiera notatki i refleksje dotyczące lektur i fascynacji intelektualnych Brzozowskiego; zdaje także relację ze stosunków towarzyskich panujących w środowisku literackim, w którym się on obracał.

    Pamiętnik został po raz pierwszy opublikowany w 1913 roku w Krakowie.

  6. List otwarty Stanisława Brzozowskiego z 1906 roku stanowi polemiczną odpowiedź na anonimową broszurę, która oskarżała go o współpracę z rosyjską Ochraną i działanie na szkodę kolegów uniwersyteckich. Miało do tego dojść rzekomo w trakcie przesłuchań, podczas których poruszona została kwestia przywłaszczenia sobie przez Brzozowskiego — jako prezesa Bratniaka — pieniędzy organizacji. Wspomniana wyżej broszura zawierała protokoły z tego śledztwa.

    Tak zwaną sprawę Brzozowskiego analizuje m.in. Czesław Miłosz w eseju Człowiek wśród skorpionów.

  7. Pamiętniki galicyjskiego chłopa, wieloletniego wójta wsi Dzików, obejmujące okres „od pańszczyzny do dni dzisiejszych”.

    Pierwsze wydanie Pamiętników włościanina, opublikowane w roku 1912, prócz wspomnień osobistych oraz wątków historyczno-politycznych zawierało przede wszystkim uporządkowany, szczegółowy opis życia nadwiślańskiej wsi. Domy mieszkalne, ich wyposażenie, chłopskie ubrania, fryzury, codzienne zajęcia domowe, narzędzia rolnicze, uprawa roli i hodowla zwierząt, różne rodzaje rzemiosł i handlu, relacje chłopsko-żydowskie, zabawy, wesela, święta, wychowywanie dzieci, choroby, zabobony, praktyki religijne, ceny ziemi, towarów i usług — słowem, kopalnia wiedzy o wsi polskiej w zachodniej Galicji w drugiej połowie XIX wieku.

    W roku 1929 Jan Słomka opublikował drugie wydanie książki, poszerzone o trzy rozdziały opowiadające o latach pierwszej wojny światowej, upadku rządów austriackich, tworzeniu polskiej władzy i pierwszym dziesięcioleciu niepodległej Polski. Swoje życie, życie swojej wsi oraz zmiany, jakie dokonały się w ciągu prawie 70 lat, przedstawia nam autor, który chodził do szkoły „wszystkiego dwie zimy”, ale radził sobie na swoje potrzeby wystarczająco. „Umiem czytać, pisać i porachować, jak mam co”.

  8. Cover
    tłum. Agnieszka Walczak, Kamil Kędzierski i inni
    Epoka: Modernizm Rodzaj: Epika Gatunek: Opowiadanie

    Baśniowe opowiadania wielkiego angielskiego pisarza z dwóch książek: The Happy Prince and Other Stories (Szczęśliwy Książę i inne opowiadania, 1888) oraz The House of Pomegranates (Dom w granatowym gaju, 1891), powstały, gdy Oscar Wilde był jeszcze pisarzem niemal bez dorobku. Dzisiaj to klasyka literatury dziecięcej: utwory z obu tomów były wielokrotnie wznawiane, inscenizowane, filmowane, przerabiane na musicale i animacje.

    Choć Oscar Wilde tworzył je niegdyś z myślą o swych małych synach: Cyrilu i Vyvianie, zaciekawią czytelnika niezależnie od wieku. „Każde z opowiadań ma drugie dno: skierowane są do dzieci i dorosłych zarazem. W baśniowych dekoracjach przedstawiają ponadczasowe historie o miłości i pięknie, wrażliwości, obłudzie i cierpieniu — czasem humorystyczne, czasem refleksyjne, zawsze piękne i wyrafinowane językowo” — uważa anglistka i tłumaczka Izabela Rudnicka. Słynny francuski pisarz i współczesny Wild'a, André Gide, uważał, że akcentowany u autora Szcześliwego księcia „kult estetyzmu i w sztuce, i w życiu, dziwnie łączył się z głęboką dobrocią i rozumieniem ludzkiego cierpienia. Z całym swym estetyzmem i pozorną zabawą w paradoksy był Oskar Wilde w gruncie rzeczy nieustępliwym moralistą. Ludzie nie zdają sobie sprawy ile prawdy, mądrości i powagi kryje się pod tą maską żartownisia. Te właśnie cechy wielkiego pisarza widać w jego bajkach, które są jednocześnie: subtelne i mroczne, pełne ironii i współczucia”.

    Utwory z obydwu zbiorów udostępniamy w świeżym, znakomitym tłumaczeniu dokonanym przez studencką grupę przekładu literackiego „Book to World” przy Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Tłumacze ci zostali wyłonieni w konkursie i każdy przygotował jedno opowiadanie. Choć był to dla nich debiut, powstał przekład najwyższej jakości, wiernie oddający piękno oryginału. „Śladami wielkich propagatorów twórczości Wilde'a kroczy dzisiaj najmłodsze pokolenie tłumaczy literatury angielskiej. Wysoki poziom artystyczny nowych przekładów zapewni dzieciom i dorosłym całe godziny przyjemności obcowania z literaturą światową najwyższych lotów” — podkreśla prezes Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury, Maciej Ganczar.

  9. Jeśli nie wiecie, jak znaleźć w swoim mieście czarodzieja — w tej opowiastce znajdziecie dokładne instrukcje. Dowiedzieć się stąd można zresztą znacznie więcej. Nochal czarodziej Agnieszki Wolny-Hamkało to bajka o nieco niezwykłym magu oraz o tajemniczych zniknięciach dzieci w okolicy pewnej górki…

    Chcecie wiedzieć, jak to było? Sprawa zaraz się wyjaśni.

  10. Niniejszy tom wierszy Juliana Kornhausera powstał z myślą o córce poety, jak wskazuje podtytuł zbioru: Tyle rzeczy niezwykłych. Wiersze dla Agatki. Jest zatem adresowany przede wszystkim do najmłodszych czytelników.

    Niecodzienne widzenie spraw codziennych: miasta nocą, potoku w górach czy zwykłej szklanki — to coś, co wspólne jest dzieciom i poetom.

    Dobrze, że kiedy jedne dzieci dorastają, przychodzą inne dzieci. Dzięki temu poeci nie są samotni w swych zaczarowanych zamkach ze słów.

Zamknij

* Ładowanie