Wespazjan KochowskiPsalmodia polskaPsalm XXVI

    Deus auribus nostris audivimus.

    Psal. 43

    Pienie wdzięczności za zwycięstwo wiedeńskie

    1

    Boże, cośmy uszyma naszemi słyszeli, co nam ojcowie nasi powiadali; tego się teraz oczy ludu Twego z pociechą napatrzyły.

    2

    Dzieło mocy Twej, któreś za dni ich uczynił z Faraonem; toż i teraz nieskrócona w cudach, ani osłabiała w potędze, wykonała ręka Twoja.

    3

    Ręka Twoja Panie nie ludzka pogany starła; przed Nią pyszny Assur sromotnie uciekał, który w hardości serca, na zgubę naszą przyszedł.

    4

    Z nim gruby Edomczyk w lot bieżał; a oto strachem zjęci, z bystrego Dunaju wodami na wyścigi lecieli.

    5

    Nie obejrzał się Part, który w odwodzie potyczkę daje; ani bisurmanin wspomniał, że się wnukiem bożym nazywa.

    6

    Wydarł miecze z rąk ich zwycięzca, w Imieniu Twojem silniejszy; prysnęły łuki, i strzały z kołczana rozsypały się po ziemi.

    7

    Patrzało na hardość ich wschodzące słońce; a toź na odwieczerzu widziało sromotnie rozgromionych.

    8

    Wstydził się miesiąc piętna swego; ażeby sromotę zakrył, niechciał świecić w nocy uciekającym.

    9

    Nie pomógł w trwodze fałszywy prorok; ani częste umywanie nie oczyściło wszetecznych z grzechu.

    10

    Leżeli w polu jako bycy tłuści po rzezi; a plugawe ścierwy kazał zwycięzca ziemią nakryć, z politowania.

    11

    Jeńcy w zatrzymaniu żywi zostali; a miecz po zwycięztwie ochłodnął w pochwy włożony.

    12

    Tyś tak kazał Panie Boże nasz cuda czyniący; aby którzy po cudze zdrowie przyszli, swojem nałożyli.

    13

    Aby chleb od gęby niewinnym wydzierający, nie pożyli go, a słabszy z mocniejszego zagarnął łupy.

    14

    Mało trzy dni było do zbierania korzyści. Brali nietylko żołnierze odbieżane dostatki, ale i dzieci mało z pospolitym gminem.

    15

    One pyszne w Sydonie, czy w Dyarbecie złotem tkane namioty, odbieżane, stały jako buda w sadzie, w której jabłek pilnowano.

    16

    Konie ich posiadał mocniejszy, dzidy ich o nichże skruszył, i kulami do grzbietu uciekających strzelał.

    17

    Przepadli wszyscy purpuraci ich, którzy mówili: posiądźmy ziemię chrześciańską.

    18

    Zginął wezyr niemęzko powrozem uduszony; a onemu kościołów pańskich burzycielowi, niedługo w skronie młotem Jachel gwóźdź wbiła.

    19

    I stało się im tak jako Madyanitom: i jako Jabinowi u rzeki Cisson.

    20

    Położyłeś ich Panie jako koło na odwrocie, i jako źdźbło przed wiatrem, tak pyszni zniknęli.

    21

    Jako ogień, który pali lasy nikomu nie przepuszczając; tak napełniona jest twarz ich sromota.

    22

    Ztąd niech poznają, że Pan Imie twoje, o Jehowa! boś się wielmożnie wsławił, konia i jeźdźca wrzuciwszy w morze.

    23

    Tenci jest Pan, którego wielbić trzeba; Bóg ojców naszych, którego wywyższać będziem.

    24

    Pan jako mąż waleczny, tryumfujący, Imie Jego, przed którym wojska i wozy Faraonowe W czerwonem morzu na dnie zostali.

    25

    Prawica twoja Panie za nas wojowała; ręka twoja Najwyższy nieprzyjaciół zbiła; a w mocy twojej, o Wszechmocny! poraziłeś przeciwniki nasze.

    26

    Któż podobny tobie między mocarzami Panie? tak wielmożny w potędze, jako straszny i chwalebny i czyniący dziwy?

    27

    Nie nam tedy Panie podłemu gminowi, ale Imieniowi Twemu świętemu, które cudowne jest, niech będzie od nas chwała, wdzięczność i poszanowanie na nieprzeżyte wieki. Amen.

    Zamknij
    Proszę czekać…