Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 442 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Powrót do Anny Marii → ← Próba czasu

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaSobie na 33 urodziny

      1
      Kraków za oknem schodzi do swojego
      podziemnego alter ego po dwudziestu stopniach mrozu, sztywno,
      o kulach kościelnych wież, gdy ja patrzę w lustro nieudolnie
      podrabiające rysy twarzy, powtarzające układ zmarszczek i pasm włosów.
      5
      Teraz, wypalony, mogę Go zrozumieć. Gówniażeria wrzeszcząca:
      „Nie wierz nikomu po trzydziestce!” miała rację. Oto najlepszy moment,
      ostatnia chwila, by dać się powiesić nago na publicznym widoku, oblać się benzyną
      i ostatni raz stanąć w ogniu samego siebie, w imię idei, zanim przestanie być ważna,
      zanim stanę się zimnym wyjadaczem ciepłych resztek z wagin
      10
      coraz młodszych dziewcząt, nędzniejszym od kurwy harasymowiczem odcinającym
      kupony od własnej niesławy czy małym humerkiem zasłaniającym się niepamięcią
      jak tarczą. Niezdolny do Miłości staję się zdolny do wszystkiego
      innego, reszta to proste mechanizmy. Gerentokracja…
      I ten rozmydlony Stachura miał rację: kochać można i tak, jak się przenosi góry:
      15
      siłą woli. Na starość zostają tylko wyuczone za młodu triki,
      śmieszne zapamiętane cytaty, zapamiętale powtarzane. Będę wracał przed to lustro.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x