Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Na skraju Puszczy Solskiej → ← Dziewiąty wiersz przeciw państwu

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaKładąc Dawidowi pod poduszkę prezenty

      Lidce.
      Kładąc Dawidowi pod poduszkę prezenty,
      po pierwsze, niespodziewanie jestem kimś świętym.
      Po drugie, wreszcie światy za pierwszym zakrętem
      czasoprzestrzeni to najbliższe okolice.
      Po trzecie przez chwilę jestem własnym rodzicem
      i rozumiem twarz Matki zniszczoną przez kłótnie,
      na której rano tkwił giocondowski półuśmiech
      tajemnej wiedzy. „Ktoś chodził w nocy po domu,
      sprawdź, może Mikołaj dał ci coś po kryjomu…”
      Po czwarte wierzę, że niweluję złe czyny
      podkładających bomby, stawiających miny,
      i gładzę własne grzechy, wygładzając kołdrę,
      pod którą to dziecko nie dobre i nie mądre
      lecz poza mądrością i dobrem ma swój świat, w którego obręb
      nie wejdę już po poplątanej nitce.
      Close
      Please wait...
      x