Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 441 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Drugie życie → ← Melzak. Piegowata piękność

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaPotrzeba wiary

      1
      Kierowca znał trasę na pamięć, lecz raz i on musiał zwolnić.
      W Rymanowie ujrzeliśmy z okien autobusu
      pochód z czarnymi sztandarami i trumną. Ludzie
      umierają; cała niezwykłość polegała na tym,
      5
      że tęcza właśnie napięła swój imponujący łuk
      nad górami. Łatwiej mu teraz iść do nieba,
      zauważyła Magda. Po szczeblach barw. Wszystko
      płynie; usiadłem na kamieniu pośrodku górskiej rzeki,
      pisząc jak Balzak, z nogami w zimnej wodzie. Palce
      10
      kostnieją wcześniej niż pięty. Woda przyniosła procę.
      Z niedaleka, bo gumka nie zdążyła sparcieć.
      Chciałem z niej zrobić użytek, kamieni nie brakuje,
      lecz jest do niczego, nie tak się mocuje
      ten kawałek skóry. Słońce, wiatr, ptaki, śpiew
      15
      wody na kamieniach, to więcej niż potrzeba. Jestem
      przekonany; jak święty Krzysztof, który rozważnie
      przenosił dzieci przez rzekę, a potem został
      patronem wariatów za kierownicą, święcie przekonany.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x