Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 442 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Przychodzi baba do lekarza i mówi: nie czuję bólu → ← „Po tysiącu lat ciszy"

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaPełnia

      1
      Drabiny dla turystów upodobniają „skalne miasto” do puebli.
      Komendy wspinaczy brzmią wśród pionów ścian jak w kościele.
      Znacząco czy nie. Fortepian Karkonosza, masywny głaz, milczy.
      Przyjść tu nocą. Lecz Magda się boi.
      5
      Rano znajduję w trawie ciała śpiących rycerzy w mokrych od rosy śpiworach.
      Proparoksytoniczny akcent umelodyjnia frazę
      płynącą w środku nocy ze środka jeziora Kačinec.
      „Vyborna ta voda, Adamie”, mówi zdyszanym głosem
      spóźniona tutejsza Ewa. On się nie odzywa. Wszystko się odbywa
      10
      pod ratunkowym kołem księżyca.
      Onieśmielany przez ryby, ich wieczystą obecność,
      spłukuję z siebie brud, brodząc w strumieniu.
      Wierność, wytrwałość, cierpliwość zajmują moje myśli
      gdy patrzę jak korzeń sosny oplótł skałę, absolut,
      15
      i rośnie, i trwa na kamieniu, samotnie górując nad światem.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x