Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 442 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
*** (Od rana skrzypienie dulek...) → ← Lubię patrzeć

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaMłyny Boże

      1
      Dzwonią na „Anioł Pański”. Daremnie księżulo
      szarpie się ze sznurem, nikt nie odrywa rąk
      od warsztatu. By nadać sens nucie spiżu,
      odmawiam pod nosem triadę wbitą do głowy w dzieciństwie.
      5
      Antyczne zdrowaśki. magiczne „słowo — ciałem”.
      Tykanie budzika daje rytmiczną podstawę.
      Spacery z Dawidem mają swój ryt i własne ikony,
      kolejno „Kamyki”, „Pies duży”, „Pan na krzyżu”, „Ding-dongi”.
      Ding-dongi są trzy, lecz żaden, pukam się nagle w czoło,
      10
      nie ma sznura. Pewnie je uruchamia pstryczek-elektryczek
      lub prosty komputer z timerem. Unowocześniona wersja
      modlitewnego młynka. Dobrze, ale co z magią?
      Przecież puszczają miliardy wewnętrznych spawów materii,
      gdy Oświecony wypowiada słowo, które powoli
      15
      nabiera kształtów, wypełnia się, ucieleśnia.
      Czy stworzą święty skaner niesiony mocą tysięcy
      gigabajtów, który zrobi to za nas, wystarczy klęknąć i kliknąć
      „Enter”? Boże, stój z Mieczem u tego wejścia.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x