Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 443 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Nietzsche: hańbą jest być szczęśliwym! → ← *** (Atakowany o północy...)

Spis treści

      Jacek PodsiadłoWychwyt GrahamaKtoś, kiedyś

      1
      Po pracowitej nocy lub — wszystko jedno — orgii
      ktoś kiedyś zostanie obudzony dzwonkiem
      do drzwi. Ze stopami ciężkimi
      jak gdyby brodził w wodzie
      5
      odbierze przesyłkę za dużą,
      aby zmieściła się w skrzynce.
      Wierzę, że skrzynki i dzwonki
      przetrwają. Na przykład „Antologia
      polskiej poezji rytmicznej”,
      10
      coś koło tysiąca stron.
      I przyrządzając, zależnie od majętności,
      pot-pourri z frutti di mare albo grochówkę z proszku,
      otworzy książkę przypadkiem
      akurat na moim wierszu (przypadek to mój jedyny
      15
      sprzymierzeniec w niepewnej krainie przyszłości).
      Pięć sekund zamyślenia i słabość w ręce kręcącej
      łyżką młynki w naczyniu, o ile słabość przetrwa.
      „Czytelnik”, mój jedyny. I to będzie jedyny
      całej tej pisaniny, mówiąc wulgarnie, sens.
      Zamknij
      Proszę czekać…
      x