Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 402 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

5623 free readings you have right to

Language Language

Latest publications

You can also see recent audiobooks and recent DAISY files.

  1. Zbiór kilkunastu felietonów na temat rozwoju nauki i techniki, wydany w roku 1932. Opublikowany przez powstałe z inicjatywy Melchiora Wańkowicza wydawnictwo „Rój”, w serii Biblioteczka Historyczno-Geograficzna, używającej hasła: „Nie kłamać, bawiąc. Nie nudzić, ucząc”. Autor ze swadą opisuje zarówno najnowsze osiągnięcia, jak i historię odkryć i wynalazków. Wskazuje, jak wielkie zmiany zaszły w codziennym życiu dzięki rozwojowi wiedzy i zdobyczom techniki. Nie stroni również od snucia optymistycznych wizji lepszej przyszłości, ukształtowanej przez kolejne innowacje.

  2. Akcja tej obszernej powieści Conrada toczy się w drugiej połowie XIX wieku w portowym mieście Sulaco, stolicy Zachodniej Prowincji fikcyjnej Republiki Costaguana w Ameryce Południowej. Nostromo, młody genueński marynarz, pracuje w Sulaco jako nadzorca robotników portowych. Człowiek, na którym zawsze można polegać, dumny, nieustraszony i żądny sławy, cieszy się szacunkiem zarówno biednych, jak i bogatych. Mimo że autor uczynił go tytułowym bohaterem, książka nie jest jedynie, ani nawet głównie historią o nim i jego niebywałym wyczynie. Conrad nakreśla wielobarwny obraz społeczności Sulaco w niestabilnym młodym państwie, przeżartym korupcją, wstrząsanym przewrotami i rewolucjami, prowadzonymi w imię dobra ludu, a kończącymi się zamianą jednego tyrana na innego.

    Autor wykorzystuje w tym celu specyficzny, filmowy sposób narracji. Odrzuca prostą, liniową metodę opowiadania, skupia uwagę na jednej postaci, jej działaniach, myślach i uczuciach, by po pewnym czasie podążyć za inną, przełącza czasy, wykorzystuje retrospekcje i zapowiedzi przyszłych wydarzeń.

  3. Debiutancki tomik Dominika Bielickiego wydany w 2008 r. przez Staromiejski Dom Kultury, warszawską kuźnię talentów, zawiera zróżnicowany materiał poetycki. Cechę wyróżniającą stanowi jednak skrótowość wypowiedzi i kondensacja treści oraz narratywizacja: najczęściej mamy do czynienia z obrazem sytuacji, dla którego środki poetyckie stanowią rodzaj pogłębiarki sensów. Operując zręcznie rekwizytami współczesności, konkretem (klabing, nieco teorii kwantowej, realia imprezy, nazwy warszawskich ulic), Bielicki sięga chętnie po tradycyjne narzędzia, takie jak paralelność, refren (np. powtórzenia epitetów dobry, ładny, cierpliwy w wierszu „Głęboko w sercu mym”). Wywołuje w ten sposób echo dawnych, dobrych praktyk poetyckich, jak choćby awangardy krakowskiej: niektóre teksty dają się uchwycić z pomocą Peiperowskiej kategorii rozkwitania. Trakt wyznaczany liryce przez autora prezentowanych tu wierszy określono mianem neokonstruktywizmu.

    Konkrety, w tym banały, popularne frazeologizmy (głodne kawałki - miłość w kawałkach) są tu jak potykacze: stanowią nakaz wyhamowania, zastanowienia się, otrząśnięcia i - nowego zaangażowania w rzeczywistość.

  4. Powieść Emilio Salgariego, jednego z najpopularniejszych włoskich pisarzy, uważanego za ojca włoskiej powieści przygodowej, stanowiąca pierwszą, najbardziej znaną część cyklu Korsarze z Antyli. Akcja rozgrywa się w drugiej połowie XVII wieku. Po Morzu Karaibskim grasuje Czarny Korsarz, łupiący holenderskie i hiszpańskie statki. W rzeczywistości nazywa się Emilio di Roccabruna i jest włoskim księciem, szukającym zemsty za śmierć swoich braci na Van Gouldzie, holenderskim namiestniku w służbie króla Hiszpanii. Czarny Korsarz sprzymierza się z największymi piratami owych czasów: Franciszkiem L'Ollonais, Michałem Baskiem i Henrym Morganem, przysięgając nie spocząć, póki nie zabije Van Goulda i wszystkich jego krewnych. Razem z kamratami szykuje wielką wyprawę na Maracaibo, bogate miasto portowe, którego namiestnikiem jest Van Gould.

  5. Trzeci ze zbiorów poetyckich autorki, wydany przez Staromiejski Dom Kultury w Warszawie w roku 2009. Zawiera wiersze, z których każdy jest osobną historią, zapisem uczuć, refleksji, nieprzeciążone hermetycznością, niekiedy wręcz mające charakter zabawy formą (Pantumy). W części z nich, ilustrując zalewające nas wielosłowie konsumpcjonizmu, autorka nie waha się obficie wykorzystywać fraz zaczerpniętych z rozmaitych stron internetowych.

  6. Parcele, tom Marcina Sendeckiego z 1998 roku, nawet zaprawionego w bojach z poezją współczesną czytelnika wyprowadza poza bezpieczny i oswojony teren. Właśnie dlatego jest to książka tak ważna. Uświadamia nam, że przygoda, także ta czytelnicza, zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się oznakowana droga.

    Adam Kaczanowski

  7. Zebrane w tomie „Kamienie” teksty — wiersze, motta, komentarze — przedzielone są w pierwszym, papierowym wydaniu fotografiami osób i miejsc, których opowieść dotyczy. Bez tych wizualnych świadectw, teksty stają się może bardziej uniwersalne, nie tracąc tonu intymności. Wiersze stanowią wyraz pamięci, czułości i żałoby — są zamiast kamyków położonych na grobach żydowskich członków rodziny autorki; grobach, których nie ma. Niektóre wiersze-kamyki poświęcone są sobie samej, swojemu dorastaniu do złożenia siebie w całość — zawsze niespójną — oraz do tożsamości: pół-polskiej, pół-żydowskiej.

  8. Jedna z wczesnych książek poetyckich autora, opublikowana przez wydawnictwo „FA-art” w roku 2005. Poeta obnaża nasze uwikłanie w schematy współczesnej skomercjalizowanej cywilizacji, pełnej pędu za przyjemnością i sukcesem. Naturalny język i sposób patrzenia na świat przesycają klisze popkultury, frazy z języka reklam i mediów, zmieniając obraz zwyczajnych, codziennych scen z naszego życia.

  9. Jerozolima wyzwolona (wł. Gerusalemme liberata) to epos rycerski autorstwa Torquata Tassa, podejmujący temat pierwszej wyprawy krzyżowej (świętej wojny) ogłoszonej przez papieża Urbana II na synodzie w Clermont 27 listopada 1095. Epos opisuje końcowy etap wojny oraz zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców w 1099 r.

    Centralną postacią utworu jest wódz rycerzy chrześcijańskich Gotfred (także: Goffred, wł. Gottifredo), ale istotną rolę odgrywają również inni bohaterowie (np. Rynald, wł. Rinaldo) i ich perypetie. Istotną dla autora kategorią estetyczną była wzniosłość, dochodząca do głosu zarówno w wyborze samego tematu, jak również charakterystyce bohaterów, wskazywaniu na zasady etosu rycerskiego (w tym np. nieatakowanie nieuzbrojonych przeciwników, służenie wsparciem damom itp.) oraz bezinteresowność ich intencji. Wielokrotnie, w rozmaity sposób podkreślane jest to, że krzyżowcy podejmują działania wojenne ze względu na interes jedynej prawdziwej religii (muzułmanie ukazywani są jako inspirowani przez szatana wyznawcy religii fałszywej) oraz chwałę Boga na ziemi.

    Epos, będący dziełem życia Tassa (pracę nad nim rozpoczął jako nastolatek) został wydany w roku 1581. Przekładu na język polski dokonał bratanek poety z Czarnolasu, Piotr Kochanowski, już w 1618 r.; samo tłumaczenie stanowi więc ważny zabytek staropolszczyzny. Utwór Tassa cieszył się największym powodzeniem w okresie romantyzmu, do którego poetyki należała między innymi melancholijna tęsknota za rzekomo harmonijnym (tj. nietarganym rewolucyjnymi wstrząsami politycznymi) światem średniowiecza.

  10. Przeciwko Sokratesowi wniesiono oskarżenie o bezbożność i psucie młodzieży, więc udaje się do urzędu podjąć pierwsze kroki w swojej obronie. Przed budynkiem zagaduje go wieszczek Eutyfron, który, jak się okazuje, zamierza oskarżyć własnego ojca o zabójstwo niewolnika. Wywiązuje się rozmowa. Na prośbę Sokratesa Eutyfron usiłuje zdefiniować, czym właściwie jest zbożność, zaś jego rozmówca wskazuje problemy z kolejnymi definicjami.

    Dla późniejszych odbiorców najważniejszą kwestią poruszoną w dialogu stało się nowatorskie pytanie Sokratesa, zwane w filozofii dylematem Eutyfrona: „Czy bogowie lubią to, co zbożne, dlatego że ono jest zbożne, czy też ono jest dlatego zbożne, że je bogowie lubią?”. Inaczej mówiąc: czy bogowie chcą czynów moralnie dobrych, ponieważ są one dobre, czy też dlatego są one dobre, ponieważ bogowie ich chcą? Kwestia relacji pomiędzy wolą Boga a dobrem moralnym zajmowała wielu późniejszych myślicieli monoteistycznych, którzy opowiadali się za jedną bądź drugą odpowiedzią albo też stwierdzali, że dylemat jest pozorny.

Close

* Loading