Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 329 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

5574 free readings you have right to

Language

Author: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

  • Tadeusz Dołęga-Mostowicz X
  1. Cóż to takiego kiwon? To figurka, którą „jak tylko palcem dotknąć, to (…) głową kiwa i kiwa, bez końca”.

    Cezary, stryj głównego bohatera, Józefa Domaszki, je uwielbia. Potakiwania wymaga również od bratanka, aspirującego filozofa i literata. W końcu sukces jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy tylko trzymać się zasady: „zawsze w życiu stosować się do tego, co jest przyjęte i uznane przez szanowanych, poważnych i spokojnych ludzi” i pamiętać, że „sztuka życia nie polega na wyróżnianiu się, lecz na stosowaniu się do ogólnych form”.

    Dziwnym trafem KIWON to także Komitet Intelektualnej Więzi Ogniska Niezależnych, nowy salon literacki, do którego przyłącza się Józef.

    Powieść Kiwony po raz pierwszy ukazała się w odcinkach na ramach dziennika „ABC” w 1932, jednak na premierę książkową czekała… ponad 50 lat! Co ciekawe, przez ten czas nie straciła na aktualności. Słabostki, które Dołęga-Mostowicz wytyka społeczeństwu okresu międzywojennego, wydają się niepokojąco znajome.

  2. Przeczytanie korespondencji męża bez jego wiedzy jest niewątpliwie złamaniem zasad dobrego wychowania… Ale jeśli tylko dzięki takiemu przypadkowemu zwycięstwu występnej ciekawości można uratować własną reputację, małżeństwo, a może nawet Polskę? Wówczas brzydki postępek znika w cieniu cichego heroizmu.

    Wydany w przededniu II wojny światowej Pamiętnik pani Hanki (1939) Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wykorzystuje konwencję publikacji rzekomo cudzego tekstu z własnymi komentarzami. Powieść przynosi niepozbawiony humoru i wdzięku (oraz dystansu do samego siebie) wizerunek przedwojennej Warszawy i życia śmietanki towarzyskiej II RP. Czytelnik wkracza w ten świat, idąc śladem autorki pamiętnika, dwudziestoparoletniej, nieco trzpiotowatej żony polskiego dyplomaty, Hanki Renowickiej.

    Tajemnicza afera szpiegowska, komentowane w salonach i kawiarniach wzmianki o niepokojących posunięciach politycznych Niemiec oraz kilka rzeczywistych osób, pojawiających się „osobiście”, w domyśle lub choćby z nazwiska — to wszystko stanowi o kolorycie epoki. Ale najcenniejsza może jest warstwa obyczajowa. Dowiedzieć się można na przykład, jaką ulgą dla dziewczyny z tzw. dobrego domu jest… wyjść z niego wreszcie. Wyznania pani Hanki pokazują też, że nawet jeśli dama spotyka się niekiedy z innymi mężczyznami bez wiedzy męża, może to robić wyłącznie dla jego dobra. I myśleć o tym inaczej to zwykłe prostactwo.

  3. Ona — Bogna Jezierska, elegancka, inteligentna wdowa, córka profesora. On — Ewaryst Malinowski, przystojny, cieszący się opinią porządnego człowieka urzędnik, jej wymarzony chłopiec. Zakochani, szczęśliwi, pobierają się.

    Brzmi jak współczesna bajka. Tylko Stefan Borowicz, stary przyjaciel Bogny, ma wątpliwości.

    Dzięki żonie Ewaryst awansuje bezpośrednio z podrzędnego stanowiska urzędniczego na wicedyrektora firmy. Rozbudza to jego ambicje i apetyt na sukces, górę biorą najgorsze instynkty. Do przerażonej Bogny powoli dociera skala metamorfozy męża, jednak wciąż stara się go usprawiedliwić, wybaczyć, naprawić jego błędy. Czy kobieta zdoła się wyplątać z toksycznego związku, zanim będzie za późno?

    Przejmująca opowieść o chorej ambicji, poświęceniu, granicach miłości i wytrzymałości.

All matching works

Motifs and themes

A

Alkohol (3)

B

Bieda (1)

Bogactwo (4)

Brud (1)

C

Chłop (1)

Choroba (2)

Cierpienie (2)

Córka (3)

Czas (1)

D

Dekadent (1)

Dom (1)

Duch (3)

Dziecko (3)

Dziewictwo (1)

E

Erotyzm (2)

F

Fałsz (4)

Flirt (3)

Forma (1)

G

Głód (3)

Głupota (1)

Gospodyni (1)

Gość (1)

Gra (2)

Grzeczność (6)

H

Handel (1)

Historia (2)

I

Idealista (2)

Imię (1)

Interes (1)

J

Język (2)

K

Kaleka (1)

Klęska (1)

Kłamstwo (1)

Kłótnia (1)

Kobieta (14)

Kobieta demoniczna (2)

Kobieta "upadła" (2)

Kondycja ludzka (1)

Kradzież (1)

Krzyk (1)

Ksiądz (1)

Książka (4)

Kwiaty (2)

L

List (4)

Literat (3)

M

Małżeństwo (6)

Marzenie (1)

Maska (1)

Maszyna (1)

Matka (2)

Mąż (1)

Mężczyzna (9)

Miasto (3)

Miłość (7)

Miłość niespełniona (1)

Mizoginia (3)

Młodość (2)

Moda (3)

Morderstwo (1)

Morze (1)

Mucha (1)

Muzyka (1)

N

Nadzieja (1)

Narkotyki (1)

Nauka (3)

Niedziela (1)

Niewola (1)

O

Obowiązek (1)

Obraz świata (2)

Obyczaje (11)

Ojciec (1)

Opieka (1)

P

Pamięć (1)

Pieniądz (8)

Pies (1)

Pijaństwo (1)

Pocałunek (4)

Podstęp (3)

Poeta (1)

Poezja (1)

Pogarda (1)

Polak (3)

Polityka (7)

Polowanie (1)

Polska (2)

Pozory (1)

Pozycja społeczna (4)

Praca (3)

Prawda (1)

Prawnik (2)

Przemiana (1)

Przyjaźń (2)

R

Religia (2)

Rodzina (2)

S

Samobójstwo (2)

Samolubstwo (1)

Samotność (1)

Seks (2)

Siła (1)

Sława (1)

Słowo (1)

Sługa (5)

Społeczeństwo (3)

Spotkanie (1)

Starość (2)

Strach (1)

Strój (5)

Szaleniec (3)

Szkoła (1)

Ś

Ślub (1)

Śmiech (2)

Śmierć (1)

Święto (1)

T

Tajemnica (1)

Tęsknota (2)

Tłum (1)

U

Uczeń (1)

Urzędnik (2)

W

Walka (1)

Wiadomość (1)

Wiedza (2)

Wierność (1)

Wierzenia (1)

Wieś (1)

Więzień (1)

Wino (1)

Władza (3)

Wojna (4)

Wolność (1)

Wspomnienia (1)

Wstyd (1)

Z

Zabawa (1)

Zabobony (3)

Zazdrość (2)

Zbrodnia (1)

Zdrada (2)

Zemsta (2)

Zmysły (1)

Zwycięstwo (1)

Ż

Żona (1)

Żyd (2)

Author: Tadeusz Dołęga-Mostowicz

Ur.
10 sierpnia 1898 w Okuniewie
Zm.
20 września 1939 w Kutach
Najważniejsze dzieła:
Kariera Nikodema Dyzmy, Prokurator Alicja Horn, Znachor, Profesor Wilczur, Pamiętnik pani Hanki

Dziennikarz, prozaik i scenarzysta; autor poczytnych w dwudziestoleciu międzywojennym powieści sensacyjnych, z których wiele było następnie ekranizowanych. ,,Dołęga" nie było członem jego nazwiska rodowego, lecz nazwą herbu rodowego matki pisarza, którą przyjął jako przydomek. Jako bardzo młody człowiek w czasie I wojny światowej był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej, następnie ochotniczo wstąpił do wojska, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po ustaleniu granic II Rzeczpospolitej dobra rodzinne na Witebszczyźnie wraz z miejscowością, w której się urodził, pozostały w Związku Radzieckim. Zrzuciwszy mundur w 1922 roku związał się z chadeckim dziennikiem ,,Rzeczpospolita" o nastawieniu proendeckim i antypiłsudczykowskim, gdzie publikował felietony pod pseudonimem C. hr. Zan. Ostro i krytycznie oceniając porządki wprowadzone przez Piłsudskiego po przewrocie majowym 1926 roku, naraził się władzom sanacyjnym, w wyniku czego jesienią 1927 roku został porwany z ulicy Grójeckiej w Warszawie, wywieziony za miasto, ciężko pobity, wrzucony do dołu i zostawiony w lesie; ślad tego przeżycia odnaleźć można w jego powieści Znachor. Zapatrywania polityczne Dołęgi-Mostowicza nie zmieniły się w wyniku tego zdarzenia, natomiast zamiast dziennikarstwem zajął się pisaniem powieści (powstało ich w sumie 17), co przyniosło mu popularność i znaczny majątek.
Zginął w czasie kampanii wrześniowej 1939 roku, jako podoficer wojska polskiego organizując obronę przed inwazją Związku Radzieckiego w granicznym miasteczku Kuty.

Tadeusz Dołęga-Mostowicz in Wikipedia
Close

* Loading