Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Pranie → ← Na mrozie

Spis treści

      Maria KonopnickaZosia i jej mopsy

      Nie wiem z jakiego przypadku
      Wzięła Zosia mopsy w spadku.
      Odtąd niema nic dla Zosi,
      Tylko mopsy. To je nosi,
      To je goni, to zabawia,
      To je na dwóch łapkach stawia,
      To przystroi oba pieski
      W fontaź suty i niebieski.
      To im niesie przysmak świeży,
      A książeczka — w kącie leży.
      Mama prosi, mama łaje…
      Zosia nic… Jak tylko wstaje,
      Zaraz w domu pełno pisku:
      Mops umaczał nos w półmisku,
      Mops Julkowi porwał grzankę,
      Mops stłukł nową filiżankę,
      Mops na łóżko skoczył taty,
      Mops zjadł szynkę do herbaty.
      Aż też mama rzekła: — basta!
      I wysłała mopsy z miasta
      W dużym koszu pełnym sieczki…
      — A ty, Zosiu, do książeczki!
      Close
      Please wait...
      x