Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x
Pifuś-Malarz → ← Druciarczyk

Spis treści

      Maria KonopnickaW obronie Jaśka

      — Moja pani Maciejowa!
      To to tak się wieprzka chowa?
      To on zamiast leżeć w chlewie,
      Psoci się, a pani nie wie?
      To fatyga już za wielka,
      Wsadzić patyk do skobelka,
      A wieprzkowi dać wygodę,
      Natrząść słomy, zmienić wodę?
      To już ciężko dla waćpani
      Obierzyny zebrać z bani,
      I w korytko dać potrochu
      Zielska, otrąb, albo grochu?
      To tu Jasiek siedzi ładnie!
      A wieprzek mu kluski kradnie!
      To ta śliczna żółta miska
      Dla takiego będzie pyska?
      Toż się dziecku krzywda dzieje,
      A wieprzek się z tego śmieje…
      I choć Jasiek wrzeszczy, krzyczy,
      Wieprzek, jak nic, kluski ćwiczy.
      Ho, ho! Nie myśl, moja pani,
      Że ci tego nikt nie zgani!
      Tylko przyjdzie Kusy z pola,
      Zaraz szczeknie: — hau! hau! hola!
      — Jeśli chcesz hodować trzodę,
      To jej nie wypuszczaj w szkodę.
      Bo inaczej, dam dwa susy,
      I po wieprzku! jakem Kusy!
      Close
      Please wait...
      x