Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
← W zasadzce

Spis treści

      Maria KonopnickaNa zasadzce

      Chłopcom zawsze bójka w głowie.
      Zeszli się raz gdzieś w parowie:
      Janek z trąbką i z szabelką,
      Mały Kazik z pałką wielką,
      I Zygmuntek wystrojony
      W piękny hełm z lejka zrobiony.
      Wnet zaczęła się narada:
      — Jak bić wroga? Jak mu szkodzić?
      Sprawą tajna: nie wypada.
      Zbytnio o niej się rozwodzić!
      Lecz w tem była trudność cała,
      Której przyczyn nie dochodzę,
      Że tak, jak ich trójka stała,
      Wszyscy byli sami — wodze.
      A żołnierze?… Co żołnierze!
      Niech żołnierzy licho bierze!
      — Ja tam będę pułkownikiem,
      Nie ustąpię się przed nikim!
      — A ja będę generałem,
      Bom najmniejszy w wojsku całem.
      — A ja będę oficerem,
      Bom wykleił hełm papierem!
      Ogień w oczach, płomień w twarzy,
      Nikt nie umknie i pół kroku.
      Aż tu nagle się Tatarzy
      Podkradają chyłkiem z boku.
      — Za mną, wiara! — Janek woła, —
      Dalej, naprzód! Dalej, hura! —
      Ale nikt nie idzie zgoła.
      — Cóż to? czy ja podły ciura —
      Myśli sobie jeden, drugi, —
      Żebym leciał na wysługi,
      Jak tam kto zawoła byle?
      Jestem sobie wódz, i tyle!
      — Co? ty wodzem? Jeszcze czego!
      — Co? Ja miałbym słuchać ciebie?
      — Sam potrafię, mój kolego,
      Feldmarszałkiem być w potrzebie!
      Jeszcze sporów nie skończyli,
      Jeszcze wiodą kłótnię głupią,
      Gdy Tatarzy w jednej chwili
      Wpadli na nich, i… już łupią!
      Close
      Please wait...
      x