Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Poezje dla dzieci do lat 7, część I, Jaskółeczka (Wstańcie dzieci, wstańcie dzieci...)
Wierzba → ← Gwiazdka

Spis treści

      Maria KonopnickaJaskółeczka (Wstańcie dzieci, wstańcie dzieci…)

      1
      Wstańcie dzieci, wstańcie dzieci,
      Bo już słonko złote świeci.
      Kto nie widzi rankiem słońca,
      Temu smutny dzień do końca.
      5
      A kto ładnie wstaje rano,
      Ten je piwo ze śmietaną.
      Śpiesz się, chłopcze, śpiesz, mój mały,
      Bo już wróble dawno wstały,
      Wody z rzeki nanosiły,
      10
      Beczkę piwa nawarzyły.
      A ty Janku, mały panku,
      Stało mleczko w białym dzbanku,
      Jak się muszki dowiedziały,
      Wszystko mleczko wylizały.
      15
      A ty, Janku, mały śpiochu,
      Wysiał czyżyk garniec grochu,
      Garniec grochu, garniec maku,
      A z śniadania ani znaku.
      A mój Janek dudki stroi,
      20
      Kto usłyszy, to się boi.
      A mój Janek śpiewa pięknie,
      Kto usłyszy, to się zlęknie.

      Zielona wiosna, śliczny maj,
      25
      Uczcie się dzieci, pójdziem w gaj,
      Pójdziemy w gaj i na łany,
      Jest tam koniczek bułany.

      Jechał czyżyk od Krakowa,
      30
      Zakręciła mu się głowa.
      A ten nie wart torby sieczki,
      Kto w porządku nic nie chowa.

      Derkacz w polu proso młóci,
      35
      Ten jest kozioł, kto się kłóci.
      Derkaczowa je pierogi,
      Kto się kłóci, ten ma rogi.

      Chodzili tu goście
      40
      Po lipowym moście;
      Kiedy sami jecie,
      To mnie z sobą proście.

      A ty, Janku, mały panku,
      45
      Będziesz jadał obiad w ganku,
      Będziesz jadał obiad w sieni,
      Nie dostaniesz nic pieczeni.
      Będziesz jadał same kości,
      U Filusia jegomości.
      50

      Siwe gołębie leciały,
      O mego Janka pytały:
      A gdzie ten Janek nieboże,
      Co zajść do domu nie może?
      55

      Zaszło słoneczko w morze już,
      O mój Janeczku, oczki zmruż.
      Zaszło słoneczko, przyszła noc,
      O mój Janeczku, dobranoc.
      60
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca