Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Przekaż 1% na Wolne Lektury

Przekaż 1% podatku na Wolne Lektury. Wpisz w PIT nasz KRS 00000 70056
Nazwa organizacji: Fundacja Nowoczesna Polska

Jeśli zrobiłeś / zrobiłaś to w poprzednim roku, nie musisz nic zmieniać. Kliknij, by dowiedzieć się więcej >>>>

x
Poranek Filonka → ← Co dzieci widziały w drodze

Spis treści

      Maria KonopnickaDerkacz

      A w tem gęstem życie derkacz sobie siedzi,
      Płacze, lamentuje i bardzo się biedzi,
      — Już kosiarze brzęczą w kosy,
      Gdzież ja pójdę nagi, bosy!
      Der, der, der, der, der, der…
      — A idźże w pszeniczkę, bo jeszcze zielona,
      Jeszcze i za tydzień nie będzie koszona.
      — Nim przeniosę graty, dzieci,
      To i tydzień jak nic zleci.
      Der, der, der, der, der, der…
      — A idźże w ten jęczmień, w jęczmień ten zielony,
      Jeszcze i za miesiąc nie będzie koszony.
      — Kiedy jęczmień wąsem rusza,
      Aż truchleje we mnie dusza.
      Der, der, der, der, der, der…
      — A idźże w te owsy, co się późno kłoszą,
      Stamtąd cię kosiarze nijprędko wypłoszą.
      Kiedy owies trzęsie kłosy,
      Za kark mi natrzęsie rosy.
      Der, der, der, der, der, der…
      Close
      Please wait...
      x