Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 375 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Pieśń XXV (Użałuj sie, kto dobry, a potłucz zawiasy...) → ← Pieśń XXIII (Nieźle czasem zamilczeć, co człowieka boli...)

Spis treści

      Jan KochanowskiPieśni, Księgi pierwszePieśń XXIV[1]

      Zegar, słyszę, wybija,
      Ustąp, melankolija!
      Dosyć na dniu ma statek,
      Dobrej myśli ostatek[2].
      U Boga każdy błazen,
      Choć tu przymówki prazen[3],
      A im sie barziej sili,
      Tym jeszcze więcej myli.
      A kto by chciał na świecie
      Uważyć, co sie plecie,
      Dziwnie to prawdy blisko,
      Że człek - Boże igrzysko.
      Dygnitarstwa, urzędy,
      Wszystko to jawne błędy[4];
      Bo nas równo śmierć sadza
      Ani pomoże władza.
      A nad chłopa[5] chciwego
      Nie masz nic nędzniejszego;
      Bo na drugiego zbiera,
      A sam głodem umiera.
      Więc by tacy synowie
      Byli jako ojcowie,
      Dawno by z tej przyczyny
      Świat sie jął żebraniny.
      Lecz temu Bóg poradził,
      Bo co jeden zgromadził,
      To drugi wnet rozciska[6];
      Niech świata głód nie ściska.
      Po śmierci trudno rządzić;
      Tyś mógł, ojcze, nie błądzić,
      Syn tylko worki zliczy,
      W rozumie nie dziedziczy.
      Przeto te troski płone[7]
      Szatanowi zlecone[8];
      Niech, uprzątnąwszy głowę[9],
      Mkną w skrzynię Fokarowę[10].
      A nam wina przynoście,
      Z wina dobra myśl roście;
      A frasunek podlany
      Taje by śnieg zagrzany.

      Przypisy

      [1]

      W przypisach gwiazdką oznaczono wyrazy, które są używane do dziś, ale których znaczenie w Pieśniach jest odmienne od znaczenia obecnego. [przypis edytorski]

      [2]

      Dosyć na dniu ma statek (…) ostatek — sens fragmentu: wystarczy już powagi w tym dniu, ostatek czasu poświęćmy zabawie. [przypis redakcyjny]

      [3]

      tu przymówki prazen (starop.) — tu (czyli na ziemi) wolny od napiętnowania. [przypis redakcyjny]

      [4]

      błędy (starop.) — głupstwa, sprawy niewarte zachodu. [przypis redakcyjny]

      [5]

      chłop — tu: mężczyzna, człowiek. [przypis redakcyjny]

      [6]

      rozciskać — rozrzucić (por. ciskać: rzucać). [przypis redakcyjny]

      [7]

      płony (starop.) — płonny, zbyteczny, daremny. [przypis redakcyjny]

      [8]

      szatanowi zlecone (przen.) — przeklęte. [przypis redakcyjny]

      [9]

      uprzątnąwszy głowę — wyprowadziwszy się z głowy. [przypis redakcyjny]

      [10]

      skrzynię Fokarowę — skrzynię Fokarów; chodzi o bankierską rodzinę Fuggerów. [przypis redakcyjny]

      Close
      Please wait...