Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
W chmur odbiciu → ← Dokoła klombu

Spis treści

    1. Czary: 1
    2. Samotność: 1
    3. Seks: 1
    4. Tajemnica: 1

    pisownia joty: klawjaturze > klawiaturze;

    Bolesław LeśmianNapój cienistyPanna Anna

    Krakowianka jedna
    Miała chłopca z drewna.

    Znana piosenka.

    Kiedy wieczór gaśnie
    I ustaje dzienny znój[1], —
    Panna Anna właśnie
    Najwabniejszy[2] wdziewa strój.
    CzaryPalce nurza smukłe
    W czarnoksięskiej skrzyni mrok,
    SamotnośćI wyciąga kukłę,
    Co ma w nic utkwiony wzrok.
    To — jej kochan[3] z drewna,
    Zły, bezmyślny, martwy głuch!
    Moc zaklęcia śpiewna
    Wprawia go w istnienia ruch.
    On nic nie rozumie,
    Lecz za niego działa — czar…
    Panna Anna umie
    Kusić wieczność, trwonić żar…
    SeksW dzień od niego stroni,
    Nocą — wielbi sztywny kark,
    Nieugiętość dłoni,
    Natarczywość martwych warg.
    — «Bóg zapomniał w niebie,
    Że samotna ginę w śnie!
    Kogóż mam, prócz ciebie?
    Pieść, bo musisz pieścić mnie!» —
    Pieści ją bezdusznie,
    Pieści właśnie tak a tak —
    A ona posłusznie
    Całym snem omdlewa wznak.
    Śmieszny i niezgrabny,
    Swą drewnianą tężąc dłoń,
    Szarpie włos jedwabny,
    Miażdży piersi, krwawi skroń.
    Blada, poraniona
    Panna Anna bólom wbrew
    Od rozkoszy kona,
    Błogosławiąc mgłę i krew!
    Poprzez nocną ciszę
    Idzie cudny, złoty strach…
    A śmierć się kołysze
    Cała w rosach, cała w snach.
    Potem nic nie słychać,
    Jakby ktoś na dany znak
    Nie chciał już oddychać —
    Byle istnieć tak a tak…Tajemnica
    A gdy świt się czyni —
    Panna Anna dwojgiem rąk
    Znów zataja[4] w skrzyni
    Drewnianego sprawcę mąk.
    Sztuczne wpina róże
    W czarny, ciężki, wonny szal —
    I po klawiaturze
    Błądząc dłonią — patrzy w dal…
    Dźwięki płyną zdradnie,
    Płyną właśnie tak a tak…
    Chyba nikt nie zgadnie —
    Z kim spędziła noc i jak?

    Przypisy

    [1]

    znój — ciężka praca, trud. [przypis redakcyjny]

    [2]

    najwabniejszy — ten, który dodaje najwięcej powabu, wdzięku; najbardziej twarzowy. [przypis redakcyjny]

    [3]

    kochan — kochanek. [przypis redakcyjny]

    [4]

    zatajać — ukrywać. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x