Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 402 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Akteon → ← Kopciuszek

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Dusza: 1
    3. Kondycja ludzka: 1
    4. Książka: 1
    5. Los: 1
    6. Lustro: 1
    7. Łzy: 1
    8. Modlitwa: 1
    9. Obraz świata: 1
    10. Sen: 1
    11. Śmiech: 1
    12. Wiedza: 1
    13. Zabawa: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyLalka

    Jam — lalka. W mych kolczykach szkli się zaświat dżdżysty.
    Suknia jawą atłasu ze snem się kojarzy.
    Lubię fajans mych oczu i zapach kleisty
    Farby, rumieńcem śmierci młodzącej mat twarzy.
    Lubię leżeć, gdy pokój słonecznieje czynnie,
    Na strojnego dywana[1] narożnej purpurze,
    Gdzie irys obok sarny kwitnie bezroślinnie,
    A z wieczności pluszowej unoszą się kurze.
    ZabawaDziewczynce, co się moim bawi nieistnieniem,
    Wdzięczna jestem, gdy w dłonie mój niebyt porywa,
    I mówi za mnie wszystko, różowa natchnieniem,
    I udaje, że wierzy w to, iż jestem żywa.
    Pilnie wróży mi z ręki, że w najbliższym maju
    W świat wyruszę, a w drogę wezmę chleb i zorze,
    By piechtami wędrując po Znaszlitymkraju,
    W ustach chłopca-włóczęgi całować bezdroże.
    LosUbezdrożyć się muszę na ziemi i niebie,
    By w chwili, kiedy najmniej spodobam się losom,
    Znaleźć się niespodzianie, na przekór niebiosom
    W położeniu — bez wyjścia — bez śmierci — bez siebie.
    Mam stały wyraz twarzy, niby Człowiek Śmiechu[2].
    KsiążkaZnam tę powieść i inne… Ta sama dziewczynka
    Uczyła mnie czytania, jak się uczy grzechu,
    WiedzaI jestem pełna wiedzy, jak do listów skrzynka.
    Mam zamiar pisać powieść, której bohaterką
    Lustro, Obraz świata, Kondycja ludzkaJest Praścieżka, wiodąca urwiskami w Pralas,
    Gdzie ukryła się lalka, — i nikt jej nie znalazł!
    DuszaDuszę ma z macierzanki i patrzy w lusterko.
    Mówi tylko dwa słowa: Papa, albo Mama.
    Mama — mówi do śmierci, a Papa — do grobu,
    Sen, ŚmiechI śmieje się… Sen chwieje łbem u próżni żłobu,
    A ona śmiechu swego nasłuchuje sama…
    Koniec mojej powieści jest ten, że Praścieżka
    Odbiera sobie życie… W mgle o tym są wzmianki…
    Ginie świat… Z rodzicami znika lalka — śmieszka.
    Nic nie ma, prócz lusterka i prócz macierzanki.
    Wartoż pisać tę powieść? Baśń wyszła już z mody,
    Jak krynolina z tęczy!… Módl się do korala
    O wiersz barwny!… Zszarzały dusze i ogrody,
    A mnie wkrótce do lalek poniosą szpitala!
    Wyrwę w biodrach zasklepią, brew wznowią nad okiem,
    Wargom uśmiech narzucą taki, że aż zbrzydnie,
    I na pokaz wystawią, abym się bezwstydnie
    Do przechodniów łatanym mizdrzyła urokiem.
    Bóg, ŁzyStracę wartość. Nastąpią cen spadki i zniżki.
    I wówczas, gdy już mroki poczuję w pobliżu,
    ModlitwaWyciągnę dłonie ścisłe i wklęsłe, jak łyżki,
    Do Boga, co nie za mnie umierał na krzyżu!
    On, wiedząc, jak mi trudno, choć sen się snem łata,
    Grać rolę siebie samej na życia arenie,
    Dla prób nieśmiertelności, po zniżonej cenie
    Nabędzie mnie — za jedną łzę z tamtego świata!

    Przypisy

    [1]

    dywana — dziś popr. forma D. lp: dywanu. [przypis redakcyjny]

    [2]

    Człowiek Śmiechu — tytuł powieści Victora Hugo; jej bohatera okaleczono w młodości, wycinając okolice ust w kształt uśmiechu, przez co później jego twarz nie była zdolna wyrażać cierpienia, które czuł. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x