Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Wrogowie → ← Zmierzchun

Spis treści

    1. Drzewo: 1
    2. Erotyzm: 1
    3. Grób: 1
    4. Jesień: 1
    5. Las: 1
    6. Miłość: 1
    7. Niebo: 1
    8. Pogrzeb: 1
    9. Pożądanie: 1
    10. Przemiana: 1 2
    11. Rozkosz: 1
    12. Sen: 1
    13. Śmierć: 1 2 3
    14. Upiór: 1
    15. Więzień: 1
    16. Życie jako wędrówka: 1

    pisownia łączna/rozdzielna: podwakroć > po dwakroć; nawznak > na wznak;

    Bolesław LeśmianNapój cienistyŚnigrobek

    Jesień, Drzewo, LasUpiór, PrzemianaKiedy las od ukąszeń zmór drzewnych pożółciał,
    Śnigrobek, błękitnawo zapatrzony w paproć —
    Wędrownie się zazłocił — z dali w dal — po dwakroć,
    Aż się wsnuł do krainy półduchów i półciał.
    Tam ukochał przestwornie mgłę — nierozeznawkę[1],
    Co się na wznak — uśmiecha, a na klęczkach — ginie,
    Albo się uwysmukla — podobna dziewczynie,
    Która los w snach zgubiła, jak pustą zabawkę.
    Miłość, ŚmierćMgła rzekła: «Ust mych przyszłość — z bzu się nie wyzwoli!
    Prócz dreszczu — nie mam w kwiatach innego dorobku…
    Kochaj mnie w mej pośmiertnej za grobem niedoli,
    Bom bez niej — nie ta sama… Sprawdź mój czar, Śnigrobku!» —
    Rozkosz, Śmierć, ErotyzmI rzekł na to Śnigrobek: «Niech nicość nam sprzyja!
    Tak mi modro dziś z tobą!… Łzy — oddaj aniołom.
    Wszelka radość jest w końcu tyleż, co niczyja…
    PożądanieW urojonych ogrodach znajdź mnie i oszołom!» —
    Szołomiła mu usta, obłąkała ręce,
    A on tulił cud chwiejny i czar jej nieścisły, —
    I patrzył w zakochane mglistości dziewczęce,
    Gdzie obok żądzy śmierci — wrą pieszczot domysły.
    I ginąc od nadmiaru mgły w czujnym objęciu
    Wpośród złotawych przyćmień i błękitnych zadym, —
    PogrzebSkonał wreszcie — posłuszny temu wniebowzięciu,
    Które przez sen zawdzięczał — fioletom bladym.
    GróbCzas się włóczył po drzewach. Noc przyszła — żałobna.
    Cienie wszystkich umarłych — ubożuchno szare —
    Pochowały Śnigrobka na wieczną niewiarę —
    We wszystkich grobach naraz i w każdym — z osobna.
    Mgła mu w trumnę skrzystego nawrzucała nieba,
    Sen, Śmierć, Przemiana, Niebo, Więzień, Życie jako wędrówkaA wszechświat, co już stał się czymś w rodzaju mitu, —
    Ożywiony pogrzebem — pomyślał, że trzeba
    Zmienić cel nieistnienia i miejsce — niebytu.
    Więc — choć ktoś go do mgławic i dróg mlecznych przykuł, —
    On, wstrząsając łańcuchy przeznaczeń bez treści, —
    Śnił, że w drogę wyrusza, jak rdzawy wehikuł,
    Zbłąkany w złotym wnętrzu zamierzchłej powieści.

    Przypisy

    [1]

    nierozeznawka — neol. od czas. rozeznawać, tj. orientować się, rozpoznawać. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x