Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 407 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x
Migoń i Jawrzon → ← Urszula Kochanowska

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Choroba: 1
    3. Ciało: 1 2
    4. Cień: 1
    5. Krew: 1
    6. Miłość: 1
    7. Motyl: 1
    8. Pożądanie: 1 2
    9. Robak: 1 2
    10. Śmierć: 1
    11. Tęsknota: 1
    12. Trup: 1
    13. Zaświaty: 1

    Bolesław LeśmianNapój cienistyJadwiga

    Tęsknota, Motyl, CieńCień za cieniem się ugania, a motyla motyl ściga, —
    Rozpłakała się w lesie niekochana Jadwiga.
    Ciało, Pożądanie«Raczej ciało niepieszczone wilkom rzucić w bór za borem,
    Niż nie zaznać pieszczoty choćby nawet z potworem!» —
    RobakI wypełznął czerw[1] spod ziemi zwilgotniałym pyskiem czynny.
    — «Ot ja ciebie popieszczę! Ot ja właśnie — nikt inny!» —
    Obejrzała się na drogę i na tuman[2] poza drogą.
    — «Oprócz ciebie na świecie nie mam, czerwiu, nikogo!»
    Legła przy nim na murawie, głowę wsparła o kamiążek,
    Miała kilka pierścieni i łez kilka, i wstążek.
    Pożądanie, Śmierć— «Owom[3] — twoja! Pieść do syta! Nie szczędź w lesie mego ciała!
    Jam tu przyszła[4] nie po to, bym się sama ostała»…
    Wiatr warkocze jej z ramienia na to drugie ramię przesuł,
    Ona była nieswoja, a on rad był i wesół.
    Pyskiem własił się i włudził w piersi wonne jak dwa jabła,
    Aż Jadwiga stęknęła, aż Jadwiga osłabła.
    Choroba, KrewKrew jej w głowie zahuczała pogrzebnego echem dzwonu,
    A to była choroba — i już blisko do zgonu.
    Ciało, Miłość— «Inni boją się miłować krwi schorzałej szaleniznę,
    A ja nawet potrafię kochać ciała zgniliznę!» —
    I przeniknął pieszczotami bezpowrotnie aż do kości, —
    Nie, — nie było na świecie tak niesytej miłości!
    Nie wiadomo, co za szumy z czasu w bezczas zaszumiały,
    Gdy obnażył się w słońcu szkielet biały, bo — biały!
    Maj był w lesie i na polu i opodal — na rozstaju, —
    W maju działo się właśnie — tyle jeno, że w maju.
    Słychać było, jak w gęstwinie wiatr się krząta i chrabęści, —
    Trup, Robak, Bóg, ZaświatyTedy szkielet poskoczył i zacisnął swe pięści!
    — «Powiedz, czerwiu, gdzie jest tysiąc obiecanych w niebo ścieżek»?
    A on tylko popatrzył — i nic nie rzekł, nic nie rzekł…
    — «Powiedz, czerwiu, czy Bóg widział moje męki, moje żale?
    I czy jest On w niebiosach, czy też nie ma go wcale?» —
    A on zadarł pysk ku niebu i mackami wzruszył dwiema
    I pokazał na migi, że go nie ma, bo — nie ma!
    Więc ku snowi wieczystemu uchyliła nieco czoła
    I spojrzała w zaświaty, a tam nicość dokoła!
    A tam — nicość, rozścierwiona od padołów aż do wyżyn!
    I tańcował, i śmiał się biały szkielet Jadwiżyn[5]

    Przypisy

    [1]

    czerw — larwa, poczwarka owada, tu: robak. [przypis edytorski]

    [2]

    tuman (daw.) — mgła. [przypis edytorski]

    [3]

    owom (gw. daw.) — oto jestem. [przypis edytorski]

    [4]

    jam tu przyszła (gw., daw.) — konstrukcja z przechodnią końcówką czasownika; inaczej: ja tu przyszłam. [przypis edytorski]

    [5]

    Jadwiżyn (daw.) — forma D. lp.; dziś: Jadwigi. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x